Dziewczyna w klatce

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Mama podrzuciła mi ten kryminał mówiąc, że świetny. Mamo! Dziewczyna uwięziona w drewnianej, podwieszonej na linie klatce, bez możliwości ruchu. Do tego permanentnie podgryzana przez szczury. Serio?

Zaczęło się właśnie mniej więcej tak i momentalnie zrobiło mi się niedobrze. Zadzwoniłam oburzona do mamy, ale w odpowiedzi usłyszałam tylko „no cóż…”. Dobra pomyślałam, będę twardzielką, zobaczę, co oprócz tej przekletej klatki, zobaczyła moja rodziecielka w tej historii.

Pierre Lemaitre "Alex"

Persony są dobrane cudnie. Malutki, tyci wręcz policjant – szorstki, bystry, raczej nieuprzejmy i jego dwaj cudni współpracownicy. Jeden bogaty z domu, noszący się jak angielski lord. Drugi kloszardowaty kolekjconer rzeczy nieprzydatnych i cudzych fajek. Taki team zebrał się nad tą nieszczęśnicą w klatce.

Klatka na szczęście dość szybko się kończy, a gdzie kończy się klatka, tam zaczyna się prawdziwa kryminalna karuzela. Historię poznajemy dwutorowo. Raz z perspektywy naszego mikro policjanta, który brak wzrostu rekompensuje błyskotliwym umysłem, raz z perspektywy dziewczyny. Lemaitre nie patyczkuje się z nami, nie szczędzi detali. Jest krawo, ale emocjonalnie oszczędnie. Nawet nasz policjant, poza smutną historią życia, nie daje z siebie nic więcej. Zresztą nie musi. Zagadka broni się sama. Wywraca nas raz na lewą na prawą stronę. Zaskakuje i trzyma w napięciu.

I o to chodzi. Mamo, niezłą książkę mi podrzuciłaś, przyznaję 🙂

Nasza ocena: 4 –pretekst żeby zostać w łóżku (Wrrrr) –  nasza subiektywna skala

 

Pierre Lemaitre „Alex”

Wydawnictwo „Muza” 2013

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *