Miesiąc: Czerwiec 2014

Aside

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

My tu gadu gadu o prozie ciągle, a w poezji ważne rzeczy się dzieją. Ku mojej radości ogromnej wyszedł (w końcu!) pierwszy pełny zbiór wierszy i prozy poety „którego nie było”. Biuro Literackie niespodziankę mi wielką zrobiło. Najpełniejszy zbiór twórczości Wojaczka mojego kochanego, a do tego jeszcze niepublikowany do tej pory reprint młodzieńczych wierszy i tekst legendarnego „Sanatorium”. (pełnia szczęścia)

A reprint to jest po prostu no … mentalny orgazm!

Wojaczek, poezja

Rafał Wojaczek, Brulion

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Pranie brudnych polskich gaci

Udostępnij:Nie poznasz jej w dużym mieście. Jeżeli w nim żyje rzadko wychodzi z domu. Jest niewidzialna i bezszelestna. Nie usłyszysz jej głosu, bo mówi mało, a jak już się odezwie to krzyczy „chcem więcej”. Pierze, sprząta, trzepie, prasuje i gotuje. Robi porządki w domach i sercach. Jak? Słuchając i obserwując. Jest niemym głosem polskiej emigracji, który odbija się echem z… Read more →

Jak przestałam zjadać zwierzęta

Udostępnij:Letni poranek nie zapowiadał jeszcze żadnej rewolucji. Udałam się z mamą tradycyjnie już do naszej ulubionej księgarni na kawę. I tak potknęłam się o reportaż, który wywalił mi do góry nogami cały poukładany do tej pory porządek jedzenia. Trzy razy odkładałam książkę na półkę, potem jednak doszłam do wniosku, że mam jaja i weszłam w posiadanie „Zjadania zwierząt” Jonathana Safrana… Read more →

Nurzając się zdźiebko w hedonizmie

Udostępnij:Marta trwa przy kobietach upadłych, a mnie trzymają się ciągle klimaty dekadenckie. Tym razem szalona, pijana, niewierna i obrzydliwie bogata Ameryka lat dwudziestych. Czasy chwilowego szaleństwa miedzy wojnami i pandemią grypy hiszpanki. W tym zwariowanym czasie nikt nie żył tak intensywnie i nie był bohaterem tak wielu skandali jak tych dwoje – Zelda i Scott Fitzgeraldowie. Protoplaści dzisiejszych celebrytów, stali… Read more →

Czy leci z nami pilot?

Udostępnij:Kobiety upadłe postanowiły przy mnie trwać. I dobrze. Choć są bliskie granicy życia i śmierci, zawsze uczą mnie czegoś nowego. Tamara Mortus, ze swoim nazwiskiem, mogłaby być bohaterką rodzimego kryminału. Nie jest i choć książką „Nocne zwierzęta” Patrycji Pustkowiak nie jest długa i szybko sobie z nią radzę, momentami żałuję, że bohaterka nie trzyma broni i nie walczy ze światem… Read more →

Raport z ostatnich chwil

Udostępnij:„Osoba dotknięta w ten sposób powinna pozostać w miejscu, krzyczeć, zastygnąć w bezruchu, odmówić przyjmowania pokarmów (…) Uśmiecham się w pusty ekran swojego Iphone’a. Dlaczego nigdy nie pozwalam zawalić się światu?” Nie wiem właściwie dlaczego postanowiłam się zmasakrować reportażem-dziennikiem Ingi Iwasiów „Umarł mi notatnik z żałoby”. Po prostu chyba musiałam to przeczytać, może miałam nadzieje za jej pomocą trochę poukładać sobie… Read more →

Dekadencka hipsteriada czyli rok przed wielką wojną, do której nigdy miało nie dojść

Udostępnij:Do wojny nigdy więcej nie dojdzie. To już pewne. Kraje Europy są ze sobą tak połączone gospodarczo, a cywilizacja rozwinęła się tak bardzo, że wojna po prostu nikomu się nie opłaca. Po przeanalizowaniu wielu faktów i przetaczając niepodważalne argumenty definitywnie stwierdzono, że o żadnej wojnie nie może być mowy, bo to po prostu było by bez sensu. Brzmi znajomo? Z… Read more →