Miesiąc: Listopad 2014

Bonda kole w „Biedronce” i na „Różach Gali”

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Zaczyna się. Kolejny autor, który po sukcesie książki, powinien zapuścić wąsy, udać się w bieszczadzką dzicz i tam kontemplować naturę istnienia wszystkiego. Nie powinien pojawiać się na galach, bo nie daj Boże ktoś mu zrobi zdjęcie na „ściance”, a już najgorzej dla niego, jeśli wyjdzie na zdjęciu, tak jak Bonda. Katarzyna Bonda. Ładnie, a nawet szałowo. Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Złe

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Czytanie „Zimnych” Marka Łuszczyny jest przyjemnością masochistyczną. Właściwie nie wiedziałam co mnie czeka i z pewnością nie nastawiłam się psychicznie na taki hardcorek. Rozpalona po „Igłach”, bez opamiętania po prostu zgarnęłam sobie tą książkę w księgarni, zakopałam pod kocyk i przez kilka mglistych listopadowych wieczorów zaczęłam wchodzić w historie, w które chyba tak do końca wchodzić nie miałam ochoty. Pięć historii… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone