• Półka z książkami

    Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

    W świecie, w którym wszystko jest ważne i nieważne jednocześnie. W dobie przeciążenia informacjami i bodźcami. W czasach zbiorowej ślepoty i nie dostrzegania rzeczy najistotniejszych proza Filipa Zawady daje wytchnienie. Swoją pozornie prostą konstrukcją i prostym językiem powoduje dyskomfort. Nawet nie wiem kiedy zatrzymuje się przy niej i rozmyślam. Chcę skończyć czytać i jednocześnie nie chcę, żeby ta książka się kończyła. To bardzo przyjemne uczucie, skupione na delektowaniu się prozą. Świat widziany oczami chłopca, który sam siebie nazywa bękartem i mieszka z siostrami w zakonie, jest niezwykły. Z jednej strony mało skomplikowany – jak świat dziecka, z drugiej głęboki, niemalże metafizyczny. Połączenie tej dziecięcej narracji z obserwacjami świata i zależności,…

  • Półka z książkami

    Po pierwsze żona

    Czy bycie żoną pisarza to przywilej czy raczej zawód, który wykonuje się każdego dnia? Czy żona to istota skończona, która ma światu do zaoferowania jedynie ciepłą zupę na stole i uprasowaną koszulę? Czy w małżeństwie nie ma miejsca na dwie gwiazdy, dwie kariery, dwa szczęścia?  „Żona” Meg Wolitzer to przede wszystkim niezła powieść obyczajowa. Napisana spójnie, przemyślana, z ciekawym pomysłem na fabułę. Świetnie się ją czyta. To też niesamowicie skonstruowana bohaterka, którą pokochałam od pierwszej strony. Joan jest piekielnie inteligentna, kobieca, ma poczucie humoru – nie jest oczywista. Jako stateczna żona znanego i cenionego pisarza, przyzwyczaiła się, że to on jest w centrum zainteresowania całego świata, a ona jedynie mu…

  • Półka z książkami

    Kobiety wymazane

    Pracowały ciężko, zarabiały mało, nikt się o nie nie troszczył, nikt nie walczył. Zapomniane przez historię. Wracają dzięki dwóm autorkom: Marcie Madejskiej i Joannie Kuciel-Frydryszak.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Książka roku 2018

    Nie miałam swojego typu do ostatniej chwili. Przeczytałam dużo książek dobrych w 2018 i trochę tych mniej udanych, ale nie mogłam wybrać tej jednej. Do momentu przeczytania „Domu z dwiema wieżami” Macieja Zaremby Bielawskiego.