Autor: Patrycja

Czytając pierwszą książkę jaką pamiętam z wrażenia spadłam z łóżka i złamałam obojczyk. Miałam wtedy lat 2,5. Potem było już trochę bezpieczniej, aczkolwiek książki nieco namieszały mi w głowie. A jak nie czytam to pracuje w jednej agencji reklamowej, albo jestem w drodze ... najchętniej do Hiszpanii. Od czasu do czasu lubię się zatrzymać i upajać porankiem na wsi, koniecznie boso na trawie i z kawą w ręku. Z lekkim czasem obrzydzeniem do samej siebie namiętnie oglądam telewizyjne seriale i animal planet. Poza tym raczej jestem normalna.

#booktalks 1 – Mróz, ustawa o cenie książek oraz pozdrowienia dla jednego blogera

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Patrycja: Całkiem niedawno rozmawiałyśmy o książkach Remigiusza Mroza, że może trzeba by spróbować, aż tu nagle trach! Niedzielny poranek, Dzień Dobry TVN i taki news! Nagle okazuje się że poznawanie jego twórczości mamy już chyba za sobą?! Przyznaj się, miałaś jakieś przecieki, że Ove Logmansbo to Mróz?;) Marta: W życiu! Poza tym z Remigiuszem Mrozem jest ostatnio słaba sprawa. Przez to,… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Mleko i miód – wiersze zamiast kwiatów

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Poezja performatywna to nie jest ten rodzaj wierszy, które jakoś szczególnie lubię. Nie specjalnie też degustuje w poezji feministycznej. Dlaczego więc poszłam do księgarni i kupiłam najnowszy tomik poezji Rupi Kaur? Przez aferę z „czerwoną plamą” i przez czarny marsz, który wyczulił moje zmysły.  Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Szymborska i Filipowicz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Tych dwoje stanowiło parę niezwykłą. Inteligentni, dowcipni, a do tego jeszcze uroczo zakochani. W międzyczasie swojego 20 letniego związku wymienili ogromną ilość listów, miłosnych karteczek i pocztówek. Błyskotliwe, bogato zdobione wycinankami i dowcipnymi komentarzami, a do tego suto okraszone PRLowskimi didaskaliami stanową dziś cudownie sentymentalną lekturę. Przypominają o czasach, kiedy ludzie ze sobą rozmawiali obszerniej niż tylko w 140 znakach. Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Mikrorecenzja: Najlepiej w życiu ma Twój Kot, Wisława Szymborska

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Szymborska i Filipowicz. Para nietypowa.

Inteligentni, dowcipni, a do tego jeszcze uroczo zakochani. Nigdy ze sobą nie zamieszkali, pomimo że byli ze sobą ponad 20 lat. Napisali do siebie niezliczoną ilość listów, w których są zarówno intymne wyznania, jak i proza życia codziennego, czy refleksje nad własnym warsztatem pisarskim i twórczością innych kolegów pisarzy.

Błyskotliwe, bogato zdobione wycinankami i dowcipnymi komentarzami, a do tego suto okraszone PRLowskimi didaskaliami stanową dziś cudownie sentymentalną lekturę. Przypominają o czasach, kiedy ludzie ze sobą rozmawiali obszerniej niż tylko w 140 znakach. Wydane w zeszłym roku nakładem Wydawnictwa Znak listy Szymborskiej i Filipowicza to świetne remedium na tanie walentynkowe, wszędobylskie love.

 

Najlepiej w życiu ma Twój Kot, Wisława Szymborska, (Wydawnictwo Znak)

 

Chcesz przeczytać więcej? Zobacz post Szymborska i Filipowicz

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Aside

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Lubię słowo Love.

Jest wdzięczne graficznie i mniej zobowiązujące niż nasza rodzima, patetyczna Miłość. Love możesz rzucić bez zobowiązań w smsie czy jako komentarz do słodkiego obrazka na Instagramie.

Love jednak strasznie się ostatnio skomercjalizowało. Widać to szczególnie dziś, kiedy oczy bolą od kiczu, pluszowych serc i słodkich misiów-pysiów. Walentynki – teoretyczne święto miłości.

Może więc dobrze, że zostaje mam jeszcze dla odróżnienia ta poważna i staroświecka Miłość.

 

 

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Podróże do Afryki z Alexandrą Fuller

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Wyobraź sobie podróż. To będzie podróż egzotyczna i podróż w czasie zarazem. Lata 70te ubiegłego wieku. Jedziesz w głąb Afryki, do nieistniejącej już Rodezji, do domu pewnych ekscentrycznych angielskich osadników. Gości cię tam dość osobliwa rodzinka. Ona – urocza, wybuchowa i nieobliczalna Szkotka, zakochana w czarnym lądzie. On – typowy Anglik, małomówny, twardy facet wybaczający jej wszystkie ekstrawagancje. One –… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone