Bielszy odcień śmierci

 

„Bielszy odcień śmierci” to debiutancka książką Bernarda Miniera. Od niej trzeba zacząć cały cykl z  komendantem Martinem Sarvazem. Jeżeli szukacie dobrego kryminału, to zapukajcie pod ten francuski adres. 

Trochę tak jest, że jak już nic się człowiekowi nie chce, to skończyć kryminał, zawsze mu się chce. Kryminały czyta się szybko, a kiedy akcja się zagęszcza, głowa odpoczywa i czas mija nie wiadomo kiedy. Zasada jest jednak prosta: kryminał musi być dobry inaczej cały, sprytny plan „wyłączenia się” przy książce, pali na panewce. Bernard Minier zadebiutował w „Bielszym odcieniem śmierci” w 2012 i zamiótł.

"Bielszy odcień śmierci" Bernard Minier, Wydawnictwo Rebis, 2012

„Bielszy odcień śmierci” Bernard Minier, Wydawnictwo Rebis, 2012

Trochę jak w „Ojcu Chrzestnym” wszystko zaczyna się od uciętego łba końskiego. W Pirenejach- zimowych, mrocznych, lekko klaustrofobicznych – dochodzi do serii morderstw. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w dolinie znajduje się ośrodek dla wyjątkowo niebezpiecznych, niepoczytalnych przestępców. Z jednej strony śledzimy poczynania czterdziestoletniego komendanta Martina Servaza i towarzyszącej mu ekipie, z drugiej młoda psycholożka ze Szwajcarii zostaje zatrudniona w tymże ośrodku i zaczyna swoje prywatne, dość niebezpieczne śledztwo. Rozległa, zaskakująca sprawa w niebanalnych okolicznościach przyrody. „Bielszy odcień śmierci” zachwycił francuzów i już wiem dlaczego.

Poza książką zainteresował mnie również sam autor. Bernard Minier w wywiadzie, który został opublikowany w lubimyczytać.pl, przyznał, że jeżeli już musiałby wybrać ulubionego bohatera swoich książek, to byłby to błystkotliwy i trochę nieporadny życiowo Sarvaz, ponieważ tak jak on nie umie skorzystać ze swojego wifi. Autor dodał też, że zaczytuje się w Gombrowiczu, a jeden z wątków w jego książce osadzony jest w Puszczy Białowieskiej. No jak gościa nie lubić 😉

Druga cześć z serii to „Krąg”, a trzecia, ze wspomnianą Puszczą Białowieską, to „Nie gaś światła”. Najnowsza wydanana u nas książką Bernarda Miniera nosi tytuł „Paskudna historia”.

Inny francuski autor kryminałów godny polecenia to Pierre Lemaitre

Nasza ocena: 4 –pretekst żeby zostać w łóżku (Wrrrr) –  nasza subiektywna skala

 

Bernard Minier „Bielszy odcień śmierci” 

Wydawnictwo Rebis 2012

 

  2 Replies to “Bielszy odcień śmierci”

  1. 20 listopada 2015 at 13:08

    Co więc jest w nim tak zachwycającego? Bo jakoś mi tego zabrakło.

    • 20 listopada 2015 at 22:45

      To jest po prostu dobry kryminał 🙂

Odpowiedz na „Qbuś pożera książkiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *