#Booktalks 5 – o elitarności czytania, Chodakowskiej, Żulczyku i kilku blogerkach książkowych

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Patrycja: Popatrz coś po Big Book Festiwalu chyba zawisło w powietrzu, bo nie tylko my zaczęłyśmy sie zastanawiać nad tematem elitarności czytania.;) Najpierw Małgosia z bloga Oświaty kaganiec, a potem Ola z Parapetu literackiego popełniły posty na ten temat i są na stanowisku, że jednak czytanie powinno być elitarne i że lepiej czasem zostać przed telewizorem niż czytać byle co.

Marta: Ha! A dopiero co o tym rozmawiałyśmy w Prochowni;-)

Patrycja: No właśnie;-) A wszystko chyba zaczęło się od Ani Dziewit -Meller, która najpierw na którymś literackim festiwalu, a potem w Tygodniku Powszechnym wywołała temat i jest na stanowisku, że jednak elitarność szkodzi popularyzacji czytania. Ja zdecydowanie zgadzam się z Anią.

Oczywiście faktem jest, że niektóre książki są baaaaardzo złe, ale po pierwsze nawet te złe wyrabiają nawyk czytania, a po drugie może trochę naiwnie, ale wierze że jeśli ktoś zaczyna czytać i nawet sięga początkowo po te złe, to powoli, powoli zacznie sięgać po coś innego, lepszego. Przecież ludzie najczęściej czytają bestsellery, a nawet tam zdarzają się dobre książki.

Marta: Ja też uważam, że nie zaczynamy czytać od Dostojewskiego. A nawet jeśli są osoby, które zostaną tylko z kryminałem lub Daniele Steel to co?!

Pamiętam, że u mnie w domu było dużo książek różnych i pamietam taki czas, ze mama zaczytywała się w Steel i powtarzała, że ona się naczytała na studiach poważnych rzeczy (polonistyka). Chyba chciała czegoś lekkiego, taki czas miała. Nie chciała rezygnować z książek, ale potrzebowała oddechu. Teraz już czyta fajne książki, ale taki czas był jej potrzebny. Ja nie wiem, czy od wszystkich można wymagać, żeby czytali ambitne rzeczy. Zawsze! Serio? A gdzie ta wolność, o która tak zabiegamy w każdej sferze życia? A co z czytelnikami fantasy czy komiksów?

Poza tym coraz mniej lubię elitaryzm. Ma w sobie dużo pychy, wyższości. Zobaczcie jak czytają elity. Czytają pięknie, w ładnych fotelach, hipsterkich knajpach, wyszukane książki. Lubię wyszukane książki i hipsterkie knajpy. Ba! Lubię w nich czytać, ale niech na litość boska ludzie maja wolność i czytają co chcą. Po 60 kryminale sięgną po coś innego. Wierzę w to! A na pewno unikną Alzheimera, uspokoją się.

Patrycja: A propos elit. Całe studia wmawiali nam, ze będziemy tworzyć elitę (polonistyka znowu:). Jak mnie to wkurzało. W 90 proc. wszyscy moi znajomi zostali nauczycielami polskiego i wiesz co się stało? Oni praktycznie przestali czytać książki. Tak to jest z elitami;)

Twoja mamę doskonale rozumiem. Ja po studiach zrobiłam sobie rok przerwy. Rok nie przeczytałam ani jednej książki – musiałam odpocząć od tych mądrości;))

Marta: Niech każdy czyta jak chce i co lubi. Inaczej nigdy nie wyjdziemy z tego impasu słabego czytelnictwa i ogólnonarodowej histerii, w której czytający są wiecznie zdziwieni 😉 Wchodziłaś ostatnio na fb Chodakowskiej?

Patrycja: No nieeeeee… znowu ostatnio mniej zajmuje mnie bycie fit;)

Marta: A byłabyś zachwycona. U Chodakowskiej szaleństwo … książkowe. Ewa napisała, że 30 min czytania to jest nowy plan i poprosiła o inspiracje. O mamusiu! Prawie 10 tys. lajków i ponad 2 tys. komentarzy. Czytałam z zapartym tchem trochę początkowo zniechęcona, że są same kryminały. Aż tu nagle wspomnienia „Dzieci z Bullerbyn”, „Muminki”. Dziewczyny nie tylko zaczęły dzielić się tytułami, ale wrzucać foty. Ktoś napisał, ze Żulczyk pewnie nie podpasuje Ewie, ale warto, a ktoś inny, że nie zna i sobie zapisuje. I tak to powinno wyglądać. Niech książki nas cieszą, bawią i uczą. Ale stanie się tak, kiedy będą obok nas. Może faktycznie jest tak, ze musi być zawsze ktoś kto poleci, wskaże podpowie, ale właśnie tak żeby nie czuć się głupi i nie na miejscu.

Patrycja: No to niezle! Żulczyk byłby zachwycony;)

Marta: No ba! …

Patrycja: Wracając jeszcze do „złych książek”. Pytanie co to znaczy zła książka i co może zrobić złego (hello! czytałam Graya i jakoś nie zgłupiałam). Moim zdaniem więcej złego robi to ocenianie i krytykowanie co kto czyta.

Dosłownie kilka dni temu przeczytałam jakich książek nie należy czytać według  Pauliny Małochleb (Książki na ostro). No i przyznam że poczułam się trochę głupio, bo Paulina pisze m.in. o książkach z serii wydawnictwa Znak „Dziewczyny.. ” jako kategorii ( „Dziewczyny wojenne”,  „Kobiety dyktatorów”),  a mnie ta seria akurat się bardzo podoba. Jej nic nie wnosi. Mi wnosi sporo. Ale od razu jakaś taka głupsza się poczułam i oceniona, że złe książki czytam. (Z tym, że akurat Paulina jest krytyczką, zajmuje się tym zawodowo więc ona te poprzeczki podnosić akurat musi:)

Marta: Serio? Kobiety dyktatorów były świetne! 🙂

Patrycja: Według mnie trzeba przede wszystkim odróżnić dwie rzeczy – czytanie książek jako czynność i czytanie tzw. literatury wysokiej. Trzeba najpierw powiedzieć A – czyli przekonać ludzi, że czytanie jest fajne. Stworzyć pewna modę na czytanie, stworzyć atrakcyjną przestrzeń, a przede wszystkim zaangażować do czytania dzieciaki. Jak to ogarniemy możemy dopiero skupić się na podwyższaniu poprzeczki.
Fakt, że czytam stosunkowo dużo i znam się troszeczkę na literaturze czasem onieśmiela ludzi. Niektórzy tłumaczą się, że czytają mało ambitna literaturę, bo … coś tam coś tam. Co zawsze mnie wprowadza w zakłopotanie i staram się szybko znaleźć przykład jakiegoś czytadła, które popełniłam w życiu, bo mi głupio że im głupio;)) To jest trochę paranoja. Ludzie czytajcie co chcecie!

Marta: Ja też się teraz z tym spotykam odkąd mamy bloga. Jakaś potrzeba ludzi, żeby się wytłumaczyć dlaczego nie czytają albo czytają kryminały. Nawet jak o to nie pytam. Coś w tym ciasnego i niewygodnego jest. Tu naprawdę więcej luzu trzeba i ogólnego zrozumienia.

Patrycja: Make love & Read books ✌

Marta: I ja już chyba nic nie dodam. Może tylko tyle, że pozdrawiamy Parapet Literacki, Oświaty Kaganiec i Książki na ostro, podczytujemy Wasze blogi z przyjemnością!

 

Ola prowadząca bloga Parapet Literacki chciała coś dodać do naszej dyskusji. Żeby jej wpis nie zagubił się na FB, załączamy go do naszej rozmowy. I dyskutujmy dalej 🙂

Ola: W zasadzie to napisałam to przy udostępnianiu Waszego wpisu. Mam takie dziwne wrażenie, graniczące z pewnością (wnioskując po komentarzach), że nie została zrozumiana moja zasadnicza myśl: nie mam absolutnie nic do czytania tzw. czytadeł na pewnym etapie, sama również to robiłam. I zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że może to być świetny przedsionek do nieco lepszej literatury – oczywiście. Jedyne w czym się różnimy w tej kwestii to to, że ja jestem zdania, że dobrze z tego przedsionka jednak kiedyś wyjść, nie zostać w nim na zawsze 🙂. Ale jeśli chodzi o to, że czytadła będą początkiem i przyzwyczają do czytania jako sposobu spędzania czasu – jasne że tak.
A druga rzecz – ja wcale nie uważam, że wszyscy powinni czytać niesamowicie ambitne dzieła i noblistów. Sama tego nie robię. Ba, od kilku miesięcy dopiero nadrabiam klasykę, której przenigdy nie przeczytałam i pewnie dla wielu osób to będzie trochę wstyd, że dopiero mam w planach „Imię róży” i „Lolitę”. A ja dopiero teraz poczułam potrzebę i czuję, że się rozwijam, uzupełniam pewne luki w głowie.

Jeszcze co do przeciętności – czytajmy przeciętne książki. Czytelnicy komentują, że chcą czytać dla przyjemności. Ale dlaczego to się ma wykluczać? Jest milion odcieni literatury i na jednym końcu tęczy są książki bardzo złe. A poza tym, istnieje ogrom książek lekkich i przyjemnych, ale dobrze napisanych, nieszablonowych. Pierwsza rzecz jaka mi przyszła teraz do głowy – książki Clarksona, tak tego pana od Top Gear, który podróżuje i gada o samochodach. Uwielbiam go czytać na odtrucie. Jest zabawny i właśnie o – lekki, a przy tym naprawdę ma coś do powiedzenia.
Zasadniczo chodziło mi o świadomy wybór, a na pewno nie o ocenianie czytelnika. Więc w dużej mierze się z Wami, Marto i Patrycjo, zgadzam.

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *