Kategoria: Na marginesie

Matka czytająca?

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i oznajmiłam to światu, usłyszałam od jednej matki „Ha! skończy ci się w końcu czas na czytanie książek!”. Niby takie śmieszki heheszki, a z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać patrząc na większość nieczytających koleżanek matek, czy aby faktycznie nie zabraknie mi czasu? Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

I want to break free

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Siedzieliśmy z moim kuzynem u babci, kiedy dowiedzieliśmy się, że Fred umarł. Płakaliśmy i katowalismy się jego piosenkami przez kolejne tygodnie. To wtedy chyba zaczęliśmy poważnie myśleć o jego muzyce, analizować teksty. Nie było wtedy YouTuba wiec byliśmy skazani na to co puszczano w telewizji i w radiu. Trudno uwierzyć, że  właśnie minęło 25 lat od tego wieczoru.  Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Babskie czytadła – kolejne podejście, kolejne fiasko

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Nie wiem, która to już była próba i które podejście do zaprzyjaźnienia się z tak zwanymi książkami babskimi. Chciałam tak raz, wakacyjnie poczytać coś innego niż dołujące reportaże, historie wojenne, kryminały, morodbicia lub inne psychologiczne mózgotrzepy. Nie mówię tu o romansach, ale docenianej literaturze kobiecej. No niestety kolejna próba i znowu się poddaje. Tym razem poddałam się na odkryciu roku –… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Blog, który zmienił wszystko (o nas)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:To się zaczęło tak. Rozmawiałyśmy z Martą na facebookowym messengerze o książkach, narzekając, że nie mamy ciagle czasu się spotkać, pogadać i powymieniać książkami (obie nie lubimy ich pożyczać, ale dla siebie robimy wyjątek 😉 ) Czas nie sprzyjał naszym spotkaniom. Ja goniłam za własnym ogonem w agencji reklamowej na warszawskim Mordorze, Marta swój ogon zjadała w koncernie medialnym i…… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone