Kategoria: Na marginesie

Z czego musiałam zrezygnować… dla książek

Pamiętacie jak rok temu pisałam tu o swoich obawach dotyczących łączenia nowej roli życiowej – matki, z realizacją pasji jaka jest czytanie książek? Dziś dokładnie minął rok od tego wpisu, więc to chyba idealny moment na podsumowanie i odpowiedź na zadane sobie pytanie: czy udało mi się będąc matką pozostać jeszcze czytaczem książek? Udostępnij:FacebookGoogle+TwitteremailPrint Read more →

Czy warto pojechać na wystawę obrazów Fridy Kahlo do Poznania?

Tak dobrego PRu już dawno nie miała żadna wystawa, a Poznań już dawno nie był tak oblegany przez wielbicieli sztuki jak przez ostatnie miesiące. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej i barwnej Fridy Kahlo, która zagościła w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu przyciągając imponującą liczbę zaintersowanych jej obrazami osób. Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć, ale czy mi się podobało? Czy warto… Read more →

Subiektywne Mikołajki z książką

Mikołajki to taka piękna zapowiedź Świąt. Już na dobre można odpalić świąteczne dekoracje (przyznacie, że listopad to jednak jest gruba przesada na ozdoby świąteczne), czerwone świece, papierowe gwiazdki i pierniczkowe świeczki. Właśnie wtedy dzieci dostaję prezenty, a dorośli czasem obdarowują się drobiazgami. Jeżeli nie chcecie kolejnego łapiącego kurz bibelotu, kwiatków, które pewnie do Świąt nie dotrwają, wybierzcie książkę – dla… Read more →

Co czytamy w listopadzie

Listopad to chyba najbardziej depresyjny ze wszystkich miesięcy. Pierwsze zderzenie z szarością, ciemnością i chandrą nigdy nie jest przyjemne. Wydawałoby się, że koc, ciepła herbata i długie popołudnie to idealny czas na książkę. W idealnym świecie bez pracy, na pewno. Tymczasem pewnie tak samo jak Wy biegamy, załatwiamy, dzwonimy, piszemy i generalnie wściekamy się, że kończymy robotę, jak jest już… Read more →

Słuchając…

Jakiś czas temu wróciłam do słuchania książek. O ile dawniej był to dla mnie najlepszy sposób na zmierzenie się z górą prasowania, teraz jest to idealny sposób wykorzystania czasu spędzanego z nowym dzieckiem pozwalający nadrobić książkowe zaległości, nie będąc przy tym całkowicie wyrodną matką. Tym o to sposobem powstaje nowa kategoria recenzji na booklove „Słuchając”, gdzie będę Wam od czasu… Read more →

Chce mi się wyć!

Od tygodnia nie przeczytałam ani jednego zdania i przez następne kilka dni nie zanosi się na zmianę w tym temacie. Pomysł, żeby pogodzić macierzyństwo i pracę był szalony i chyba właśnie to szaleństwo osiąga punkt kulminacyjny. Wczoraj w totalnej frustracji byłam już bliska, aby pierwszej napotkanej osobie na ulicy zaproponować adopcje mojego dziecka. Czy świadczy o mnie bardzo źle fakt,… Read more →