Cierpliwie „Wyznaję”

Przez pierwsze sto stron myślałam, że się potnę. Nie mogłam się wbić w rytm, wątki skakały mi nad głową jak meteoryty, nie mogłam się skupić na żadnym. Ale, o co chodzi? Pomyślałam.

To był moment, w którym chciałam już odłożyć „Wyznaję” Jaume Cabré na półkę. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy decyduję się porzucić książkę bez specjalnego powodu. W końcu 700 stron odstrasza skutecznie.  Po co komu do diabła 700 stron tekstu? 😉

Nagle jednak coś zaskoczyło. Jakbym wpadła w odpowiednią tonację. Jest, bowiem w tej książce dużo muzyki, melodycznej linii, co rzadko się zdarza i zaskakuje z każdą stroną mocniej. Przeczekałam i zostałam.

To nie była łatwa droga, bo „Wyznaję” Jaume Cabré to wymagająca książka. Czasem miałam ochotę powiedzieć autorowi: Serio? Będziesz mnie tym katował przez kolejne 10 stron?  Ostatecznie „Wyznaję” mnie urzekła, bo dawno już nie czytałam tak wciągającej monumentalnej, wielowątkowej powieści. To, co Cabré wyczynia z wątkami i bohaterami jest niesamowite. Połączenie dwóch historii w jednym akapicie, a nawet zdaniu, wprawia w zdumienie i nie pozwala przerwać. Co tam 700 stron!

Cabre

Polubiłam też bardzo głównego bohatera Adriana, którego historia życia przewija się kadr po kadrze, nuta po nucie, w różnych sekwencjach. Adrian nie był kochany w dzieciństwem, ojciec zamiast miłości dał mu jedynie zaciętość i dążenie do perfekcji. Chłopiec nie mając oparcia w rodzicach buduje swój własny świat, ożywia przedmioty i obrazy, które nie opuszczą go aż do końca. Ich historię będą tłem do wszystkiego, na co składa się życie tego geniusza hiszpańskiego i na czym zbudowany jest współczesny świat.  Majstersztykiem jest łączenie czasów Inkwizycji z faszystowskimi Niemcami. A to tylko jeden z wielu świetnych zabiegów w tej książce.

To nie jest trudna książka, czyta się ją lekko, ale trzeba mieć do niej worek cierpliwości i skupienia. Inaczej gubisz wątek, wylatujesz i  bang! zadajesz sobie pytanie:  Ale, o co chodzi? Jeżeli zostaniesz, historia świata już nigdy nie będzie tak blisko ciebie i pokazana w taki sposób.

 

„Wyznaję” Jaume Cabré

Wydawnictwo Marginesy (2013)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *