Ciśniemy wpisy i ogarniamy bloga

Z wielką ciekawością przeczytałam w „Wysokich obcasach” wywiad z człowiekiem, który założył Obserwatorium Językowe UW (nowewyrazy.uw.edu.pl), gdzie rejestruje i omawia się słowa, których używamy po 2000 roku. Najfajniejsze w tym proJan Burzyński, założyciel Obserwatorium Języka UWjekcie jest to, że my wszyscy możemy zgłaszać takie słowa, a także uwagi do ich znaczeń. Jak przyznaje założyciel Jan Burzyński nowe słowa wyłapuje w autobusie, na imprezie, czy na ulicy. My też słyszymy je wszędzie. Ostatnio chodzimy na epickie imprezy (bardziej epickie ma młodzież, ale co tam 😎 ), ciśniemy coś, gdzieś, kimś, po coś, ogarniamy pracę, projekt, dzieci. Nie ogarniamy… siebie 😉 Przyznaję, że ja już cisnę wszystko i wszędzie i stanowczo za dużo tego ciśnięcia mam w życiu. Nawet wcześniej nie zastanawiałam się, jak nadużywam tego słowa 🙂

Ulubione słowo ze słownika:

homing

– spędzanie wolnego czasu (głównie weekendów) w domu, zwłaszcza na przygotowywaniu i spożywaniu wspólnie ze znajomymi różnych, często egzotycznych lub wykwintnych potraw.

Najmniej lubiane słowo:

polubownik

środ. użytkownik Internetu, który polubił jakąś stronę na portalu społecznościowym, takim jak Facebook lub Twitter.

Fajna strona, ciekawy projekt, zajrzyjcie i sami się przekonajcie, a my ciśniemy wpisy i ogarniamy bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *