Co cię nie zabije, to cię wzmocni!

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Dobrze brzmi na papierze albo kiedy siedzimy na wygodnej kanapie z kubkiem gorącej herbaty. Ale jakbyśmy mieli przejść ponad 1700 km z plecakiem w dzikiej głuszy, to już inaczej byśmy śpiewali 😉

Nasza ocena: 4 –pretekst żeby zostać w łóżku (Wrrrr) –  nasza subiektywna skala

Najpierw drażniło mnie, że Cheryl Strayed sama wyruszyła szlakiem The Pacific Crest Trail – w samotną, niebiezpieczną podróż z plecakiem cięższym niż ona sama i jedzeniem w torebkach, które musiało smakować jak papier. Gdzie się babo pchasz? Zawstydzona swoim brakiem solidarności i wiary w tę dziewczynę, myślałam, że jednak jestem beznadziejnym zwierzęciem domowym. Potem zaczęłam się do tej sytuacji przyzwyczajać, maszerowałam z autorką przez te 1700 km. Powiem więcej, nawet zaczęło mi się to podobać.

Sheryl Strayed „Dzika droga” Wydawnictwo Znak 2015

Książka „Dzika droga” skonstruowana jest tak, że na początku dowiadujemy się o tym, co doprowadziło Cheryl do decyzji o samotnej podróży. Płaczemy z nią, kiedy umiera mama, nie rozumiemy, kiedy rozwodzi się z mężem, jest nam smutno, kiedy opowiada o dzieciństwie i ze zdumieniem czytamy o kokainie i przygodnym seksie. Kiedy już wypłynie cała historia zła i cierpienia, Cheryl rusza w trasę i zaczyna się etap odnowy, rekonstrukcji wnętrza, wreszcie spokoju i poczucia przynależności do świata.

Nie zdawałam sobie sprawy, aż do ostaniej strony książki, jak bardzo trasa, którą pokonywała Cheryl, uspokajała mnie wewnętrznie. Przenigdy nie odważyłabym się przejść jej sama, a dzięki Cheryl mogłam zobaczyć i poczuć tę trasę – piękną i pierwotną. Przyroda jest obezwładniająca w tej książce. Nie można od niej uciec, odciąć się. Ona atakuje całym swoim niezaprzeczalnym pięknem i dostojeństwem. Cheryl mija zwierzęta, które nie robią jej krzywdy, przechodzi przez żar i przez śnieg, jest złączona ze światem, z którym mamy coraz mniej kontaktu. Śpi na ziemi, zdziera stopy, traci kilka paznokci, zmęczenie jej nie opuszcza, ale zaczyna czuć. Przyroda ją leczy, uzdrawia zmysły, oczyszcza umysł.

Bardzo jej tego stanu i tych widoków zazdroszczę.

Sheryl Strayed „Dzika droga” Wydawnictwo Znak 2015

 

Cheryl Strayed „Dzika droga” 

Wydawnictwo Znak, 2015

 

 

 

 

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

  2 Replies to “Co cię nie zabije, to cię wzmocni!”

  1. 21 stycznia 2017 at 17:48

    Oglądałam film, który nawet mi się podobał, chociaż raczej nie nazwałabym go arcydziełem i chciałam przeczytać książkę, ale trochę się bałam, że będzie znacznie słabsza. Ale skoro jest taka opinia, to chyba teraz mogę sięgnąć nie obawiając się rozczarowania.

    • 22 stycznia 2017 at 19:33

      Ja nie widziałam filmu dla odmiany, ale książka jest ok. Chociaż Reese Whiterspoon zaburzyła cały obraz. Już zawsze bohaterka będzie miała jej twarz…nie wiem, czy to dobrze 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *