Cyrk Polski

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Rok 1945 w Polsce przestaje być białą plamą. Najpierw za sprawą Magdaleny Grzebałkowskiej, a teraz po nowej książce Kuby Wojtaszczyka „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?” powoli układa mi się w głowie ten brakujący puzel w najnowszej historii Polski. Nijak jednak nie wychodzi z tego ładny obrazek.

„Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?” to książka przedziwna. Nie ma tutaj jakiejś wciągającej opowieści czy porywającej akcji. Są zdarzenia i galeria osobliwych postaci, których łączy przynależność do szemranego, objazdowego cyrku.

Od pierwszych stron czytając stają mi przed oczami ujęcia niczym z filmów Quentino Tarantino, a szczególnie z Bękartów Wojny. Krew tryska często i gęsto, brutalizm i naturalizm przeplata się z absurdalnymi dialogami i groteskowymi zdarzeniami.

 

Przedziwna jest także galeria postaci, w tym dziwacznym cyrku. Można zobaczyć ostatniego Żyda w Polsce zamkniętego w klatce, usłyszeć wyssane z palca przepowiednie od ślepej panienki z dobrego domu, która chciala przeżyć makabry wojny i w końcu się doczekała, można pośmiać sie z Hitlera, w którego wciela się karzeł, oglądać kobietę gumę na skraju załamania nerwowego i niemego klauna, który „stracił” mowę tuż po wojnie ukrywając w ten sposób swój prawdziwy język (niemiecki).

Jeszcze bardziej dziwaczna jest Polska po której jeździ ten absurdalny cyrk. Rok 1945 to ziemia niczyja, wykarczowana przez lata wojny i powojenny chaos. Struktury państwa się dopiero tworzą, zatem sprawiedliwość wyznaczają samozwańczy mściciele, którzy raz po raz dokonują wyroków się na folksdojczach, kolaborantach, Żydach, Polkach sypiajacych z okupantem. W ruinach świata każdy może sobie rościć prawo do wszystkiego. Własność się redefiniujemy a szaber jest nowym narodowym hobby.

Na zgliszczach jedni próbują w końcu normalnie żyć, drudzy chcą się w końcu dorobić, a inni przeczekać przed ogłupiałym z nienawiści ludem. Zamiast euforii radości i zadowolenia z życia ludzie pogrążeni są w traumie i spoglądają na siebie podejrzliwie. Rozlew krwi w czasie wojny to zdecydowanie za mało. Potrzebne jest rozliczenie z wszystkimi winnymi krzywd. Zemsta to cel nadrzędny, dlatego Polska 1945 to kraj ogolonych kobiecych głów, gwałtów, egzekucji i pogromów. Najpierw wypędzić trzeba wszystkich Niemców, potem trzeba dokończyć porządków z Żydami, a dalej zająć Polakami-zdrajcami.

Wotaszczyk uchwycił ważny moment w naszej historii. Rok 1945 w Polsce to kwintesencja odwiecznych narodowych kompleksów, które wypływają jak przepełnione szambo, kiedy tylko kończy się wojna. Na wierzch, ze zdwojoną siłą wypływaja najgorsze cechy narodowe Polaków, które przez lata zduszone były przez hitlerowski porządek: niekończąca się potrzeba zemsty, antysemityzm, ksenofobia, nienawiść do dawnych elit, mizoginia, narodowościowy katolicyzm i prostactwo.

Mam wrażenie, że to szambo właśnie się ponownie wylało…

 

DLACZEGO NIKT NIE WSPOMINA PSÓW Z TITANICA?
Kuba Wojtaszczyk
Wydawnictwo Muza SA

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *