Człowiek tygrys

To najsmutniejsza książka, po jaką udało mi się sięgnąć w tym roku. 

Eka Kurniawan napisał książkę o smutku, przemocy i nieudanej pogoni za własnymi emocjami. Indonezyjskie wybrzeże, które mogłoby być miejscem niemal rajskim, w „Człowieku tygrysie” jest przygnębiające, biedne, pozbawione kolorów i witalności. Zbrodnia staje się przeznaczeniem, efektem nagromadzonego żalu i niewyrażonego bólu. „Człowiek tygrys” to opowieść o tych wszystkich emocjach, z którymi nie ma co zrobić, do których nie zawsze jest dostęp, i które zalewają człowieka jak tsunami w momencie granicznym, po przekroczeniu którego jest już tylko pustka.

Eka Kurniawan „Człowiek tygrys” (Wydawnictwo Literackie, 2018)

Młody chłopak Margio dorasta w domu, w którym brakuje wszystkiego. Jego matka zostaje wydana za mąż w wieku, w którym dziewczynki powinny jeszcze pisać pamiętniki. Trafia jej się zły człowiek, który swoim zachowaniem już od pierwszych dni, chce postawić na swoim. Nie rozumie, że kobieta nie jest przedmiotem, a matka Margio bita i poniżana nie rozumie, jak ma to znieść, kiedy jeszcze na to wszystko patrzą jej dzieci. Tłumione emocje skutkują kompletnym wycofaniem się kobiety z życia. Jego emocje kanalizują się, kiedy ją bije. Kiedy jednak w swojej mizernej, pozbawionej odcieni i uśmiechu przestrzeni kobieta znajduje odrobinę czułości i nieznanego jej dotąd pożądania, musi za to zapłacić wysoką cenę. Margio zostaje oskarżony o morderstwo już na początku powieści, a cała książka to już tylko nielinearna retrospekcja, zresztą bardzo zgrabnie i ciekawie poprowadzona przez autora.

„Człowiek tygrys” to magiczna opowieść o rodzinie, która mimo iż złączona jest na zawsze, zbudziła niemych buntowników. Każdy z członków tej rodziny nie ma zgody na stan zastany. Nurraeni na bycie żoną kata, Margio na bycie synem nieszczęśliwej kobiety i komunikującego się ze światem, poprzez bicie, mężczyzny. Nie mają też zgody na biedę i brak perspektyw. Zamiast działać, zmieniać, porządkować i realnie się buntować, oni milczą i znoszą to, co wydaje się niemożliwe do zniesienia. Każdy ma jednak swoją granicę, której w powieści Kurniawana strzeże biały tygrys.

Muszę teraz sięgnąć po książkę Kurniawana, która została u nas wydana w 2016 „Piękno to bolesna rana”.

 

Eka Kurniawan „Człowiek tygrys” (Wydawnictwo Literackie, 2018)

Eka Kurniawan „Człowiek tygrys” 

Przekład: Jędrzej Polak 

Wydawnictwo Literackie, 2018

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

  One Reply to “Człowiek tygrys”

  1. 24 lutego 2018 at 14:07

    Chętnie zobaczę co to za książka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *