Dżentelmen mimo wszystko

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Elegancka powieść, dająca ukojenie i przywracająca wiarę w człowieka. „Dżentelmen w Moskwie” jest wprawdzie kompletnie odrealniony, ale kto powiedział, że odrobina fantazji może powieści tego typu zaszkodzić?

Ta dość nieprzyzwoita dawka odrealnienia może przeszkadzać w niektórych momentach, nawet denerwować, a przede wszystkim szkodzić naszemu bohaterowi. Będę jednak Dżentelmena bronić.

Hrabia Rostow – nasz tytułowy Dżentelmen trafia do aresztu domowego w … hotelu. Pozbawiony majątku, spacerów, opery i wolności musi sobie, w tym najpiękniejszym hotelu w Moskwie, poradzić. Jak na hrabiego przystało radzi sobie z godnością i podniesioną głową. Zabierają mu apartament, zabierają w zasadzie wszystkie udogodnienia i nakazują pracować. Hrabia robi zatem to, w czym był najlepszy w swoim poprzednim życiu – usadza gości i pilnuje, żeby wszystkie szczegóły były dopracowane, a klienci restauracji hotelowej zadowoleni. Spotyka też dziewczynkę, która bardzo chce być księżniczką i znaną aktorkę, która niespodziewanie hrabią się interesuje.

Amor Towles „Dżentelmen w Moskwie” (Wydawnictwo Znak, 2017)

W poprzek

Już dawno nie czytałam tak urokliwej powieści. Amerykański autor piszący o Rosji i największych zawieruchach wojennych w ten sposób, może narazić się na krytkę, ale ja tę książkę czytałam w poprzek. Za swoje błędy hrabia niechybnie trafiłby do więzienia, został wywieziony do łagru, żaden wysoki urzędnik nie dyskutowałby z nim o manierach i literaturze. Tymczasem ze wszystkich opresji nasz bohater wychodzi cało, a okrutny świat nie przedziera się przez bogato zdobione hotelowe żyrandole. Pozostaje za oknem, jakby niewidoczny i nieosiągalny. Zupełnie jak wewnętzrny swiat bohatera – stabilny i poukladnay mimo wszystko.

Blink Blink

Ta powieść jest lekka, przyjemna, z pogranicza bajki, która w tym wypadku może nie mieć szczęśliwego zakończenie. Świat hrabiego jest nierealny, ale to jego świat, w którym bycie przyzwoitym jest najważniejsze. „Dżentelmen w Moskwie” to książka, którą czytałam poza kontekstem historycznym, którą potraktowałam jak magiczną powieść o człowieku, którego czas wyprzedza, zaskakuje, ale nie niszczy i nie łamie w środku. Bo dżentelmenem się jest niezależnie od okoliczności.

 

Amor Towles „Dżentelmen w Moskwie” 

Wydawnictwo Znak, 2017

ZapiszZapisz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *