Dzienniki japońskie

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Co daje książka poza samą ogromną przyjemnością czytania? Podróże. O miejscu, do którego (przynajmniej na razie) nie mogę pojechać, mogę przeczytać.

Podróżowanie z Piotrem Milewskim oznacza założenie jego wytartych butów i zarzucenie wypchanego plecaka. Zapomnij o hotelach, taksówkach, biletach wstępu, restauracjach, turystycznych miejscach. Wszystko to odrzuć. Jak Dalajlama 😉 Zostanie czysta podróż. Nieoczekiwane miejsca, zaskakujący ludzie i spanie pod gołym niebem, ograniczony budżet i burczący z głodu brzuch. No mówię, że Dalajlama 😉 To przygoda w czystej postaci. Bez ściemy. Czasem uda się mieć dach nad głową i ciepły posiłek, czasem zostaje ławka w parku i resztki jedzenia. Dookoła Japonia, w której można liczyć na podwózkę autostopem i na … własne nogi.

„W tym kraju nic nie jest oczywiste. Czarne nie zawsze jest czarne, a białe – białe. Istnieje cała gama szarości i świat, którego na pierwszy rzut oka nie widać”

Dzięki takiej podróży, poznawanie ludzi staje się niewiarygodnie proste, bo niezbędne do przetrwania. Przemieszczanie się nie jest zaplanowane co do minuty, czas zatrzymuj się, a wraz z nim ludzie. Okazuje, że wszyscy potrafią się zatrzymać, nawet w tak tłocznej, szalenie szybkiej Japonii. Z czasem mentalność Japończyka przestaje być tajemnicą, a czasem ta tajemnica pogłębia się nieznośnie. Kosztem wygody i luksusu podróżnika, pojawia się prawda o ludziach i kraju.

Piotr Milewski "Dzienniki japońskie" (Wydawnictwo Znak Literanova, 2015)

Piotr Milewski „Dzienniki japońskie” (Wydawnictwo Znak Literanova, 2015)

Genialna podróż, której sama nigdy nie odbędę. Trudno mi sobie teraz wyobrazić  siebie nocującą w parku. Trzeba jednak przyznać, że perspektywa Piotra Milewskiego jest niesamowicie inspirująca. Dzięki niej, tłoczną, dumną, pełna sprzeczności, piękną Japonią, można w książce niemalże oddychać.

>> Inna książka o Japonii: „Ludzie, którzy jedzą ciemność”

 

Piotr Milewski „Dzienniki japońskie. Zapiski roku królika i roku konia”

Wydawnictwo Znak 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

  One Reply to “Dzienniki japońskie”

  1. 17 grudnia 2015 at 15:09

    To jest chyba ta najpiękniejsza magia czytania i literatury w ogóle. Zabiera nas do miejsc na pozór dla nas nieosiągalnych. Ja do Japonii się jeszcze nie wybrałam, ale może pan Piotr Milewski kiedyś weźmie mnie ze sobą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *