Genialna przyjaciółka

Jak dobrze, że ją znalazłam. Bezpretensjonalną, kobiecą, fascynującą i bliską. „Genialną przyjaciółkę” połknęłam. Dosłownie. Poczułam jakby znowu oddychała tym samym powietrzem, którym oddychają kobiety na całym świecie. Tak Elena Ferrante stała mi się bliska.

Niesamowita jest aura, która otacza autorkę. Nikt nie wie, czy ona to…ona. Czy to na przykład nie jest mężczyzną (ależ byłoby to przewrotne). Nikt jej nie widział, nikt nie wie, jak wygląda. Spotkań autorskich brak, wywiadów też. No cóż. W dzisiejszych czasach hiper marketingu, PR-u, kupowania, lansowania, sprzedawania i koloryzowania, to dość niekonwencjonalne zagranie. Brawurowe i odważne. Wyobrażacie sobie być tak pewnym swego, żeby nie ugiąć sie przed machinami wydawnictw, promocjami, naciskami, przekonywującymi panami i paniami? Jakim trzeba być pewnym talentu, swojego dzieła, żeby światu powiedzieć – przepraszam, ale to się ma samo obronić, beze mnie. Dla mnie bomba. Dla świata książek pewnie też. Bo oto pojawia się coś nowego i tajemniczego.

Elena Ferrante "Genialna przyjaciółka" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2014)

Elena Ferrante „Genialna przyjaciółka” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2014)

Dwie przyjaciółki. Poznajemy je w dorosłym życiu, kiedy jedna znika, a druga zastanawiając się, gdzie mogła się ta pierwsza podziać, snuje opowieść o wspólnym dzieciństwie. Włoska biedna dzielnica na przedmieściach Neapolu, marnie wyglądające i niedouczone dzieci, historia prostych i ciężko pracujących rodziców. Przemoc i brak perspektyw. Ferrante dodaje do tej, w sumie prostek historii o miłości i przyjaźni, elegancję, wnikliwość i świetną narrację. Pisze lekko, ale pochyla się nad ważnymi tematami. Łapie istotę dojrzewania i kobiecości. Kreśli rzeczywistość, w której chce być, siedzieć na tej zakurzonej ulicy i patrzeć, jak włoskie małolaty dorastają. Może jestem tam ja, a może moje koleżanki. Nie ogranicza nas zakątek Europy, granicy nie wyznacza kultura. Coś fajnego odnalazłam w Ferrante. Nie tylko dobrą, kobiecą literaturę, ale też swoje wspomnienia.

PS. Czytając Ferrante od razu przyszła mi do głowy książka, która dawno temu mnie zachwyciła, a dotyczyła naszego polskiego podwórka. „Dziewczyny z Portofino Grażyny Plebanek czytałam zanim powstał booklove.pl, dlatego nie mogę załączyć linka, ale książka jest godna polecenia.

Najbardziej pożądana „piątka”: dla takich książek warto żyć (Wooooah!)

Elena Ferrante "Genialna przyjaciółka" (Wydawnictwo Sonia Draga, 2014)

Elena Ferrante „Genialna przyjaciółka” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2014)

 

 

Elena Ferrante  „Genialna przyjaciółka” 

Sonia Draga, 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *