Głośniej niż śnieg

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Ciężko tę powieść sklasyfikować. Jest czymś więcej niż klasyczną powieścią, do  thrillera w standardowym wydaniu też jej daleko. Czytając „Głośniej niż śnieg” niepokój będzie wam towarzyszyć od pierwszej do ostatniej strony.

John de Vuyst jest redaktorem w wydawnictwie. Swoją pracę wykonuje dokładnie i rzetelnie. W niej czuje się względnie bezpiecznie. Kiedy w największych miastach zaczynają wybuchać bomby, czuje się bezradny, ale też sprawia wrażenie oderwanego od rzeczywistych wydarzeń. Skupia się za to na swoich słabościach i niepowodzeniach. Wykańczają go męczące dializy, wykańcza ułomność świata i jego własna nieprzystawalność. Przychodzi jednak moment, w którym praca naszego bohatera staje się ważnym elementem jakieś mniej lub bardziej zrozumiałej całości. Tajemnicze listy, które dostaje i esej, który mógłby wydać stają się ze sobą połączone i prowadzą go niemalże w sam środek zagadki i do jądra zła, które opanowuje świat.

Stefan Hertmans „Głośniej niż śnieg” (Wydawnictwo Marginesy, 2017)

Nie mamy jednak pewności, gdzie zaczyna się to światowe szaleństwo, a gdzie kończy. Hertmansowi zależy na wywołaniu uczucia niepokoju. Zagadka zatacza swoje kręgi, ale nie ma jadnego wytłumaczenia. Świat jest niezrozumiałą ognistą kulą. Ta ciekawa wizja ma nam przypominać, jak mało wiemy o rzeczywistości, która nas otacza, jak bardzo jest skomplikowana i trudna do wytłumaczenia. To, co widzimy jako zamach, wybuch bomby, jest kosnekwecją zawiłej historii, domysłów, wierzeń. Kiedy sam John zostaje porwany już wie, że nie ma ucieczki od tego, co sami komplikujemy w świecie.

Ta książka jest bardzo ciekawa w swojej formie, ale może być wyzwaniem dla osób, które lubią oczywiste sytuacje i jasne zakończenia. Warta jest jednak zainteresowania. Na co dzień staramy się niebezpieczną i niewygodną rzeczywistość odsunąć, nie myśleć o tym, co dzieje się tam, gdzie są konflikty i wybuchają bomby. U Hertmansa odwrotu nie ma, a historia, którą buduje może być każdą, którą znamy choćby z telewizji. Warto się z tym skonfrontować.

 

Stefan Hertmans „Głośniej niż śnieg” (Wydawnictwo Marginesy, 2017)

Stefan Hertmans „Głośniej niż śnieg” 

Wydawnictwo Marginesy, 2017

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *