Jackie Kennedy bez autoryzacji

Czasem wchodzę do mojej ulubionej biblioteki i sięgam po książki, które w danej chwili mnie interesują. Biorę je dumna pod pachę i czuje się jak myśliwy, który upolował swoją zdobycz. To jeden z tych kaprysów, które są bezpieczne i nie rujnują domowego budżetu. Polecam!:)

Ostatnią upolowaną w ten sposób książką była „Jackie! Nieautoryzowana biografia Jacqueline Kennedy”. Nie będę ukrywać, że słowo „nieautoryzowana” wzbudziło moją nieopanowaną ciekawość. Znane są, bowiem opowieści o wielkich awanturach, jakie Jackie Kennedy wszczynała z autorami swoich biografii i autorami książek o swoim mężu, tragicznie zmarłym w zamachu, prezydencie USA – JFK . Większość tych, napisanych za jej życia, jest okrojona ze wszystkich szczegółów, które ją drażniły. A było tego trochę, bowiem życie Jackie Kennedy to pasmo bardzo nieszczęśliwych zdarzeń. Nieudane małżeństwo z najpotężniejszym człowiekiem na świecie i jego liczne romanse, których nikt nie był w stanie nawet policzyć, doprowadzały ją do szału (sic!) i sprawiły, że i tak skryta Jackie, nauczyła się ukrywać emocje jak nikt inny. Biały Dom huczał od plotek od rana do nocy (a może raczej od nocy do rana). Niejednokrotnie same sekretarki były uwikłane w romansowanie z JFK, szczególnie w upodobanym przez prezydenta basenie (wiem, te erotyczne kąpiele w Białym Domu działają na wyobraźnie :)).

Kitty Kelly "Nieautoryzowana biografia Jacqueline Kennedy"

Kitty Kelly „Nieautoryzowana biografia Jacqueline Kennedy”

Do tego dokładał się głośny i absorbujący klan rodziny Kennedy, który przerażał i przytłaczał Jackie na każdym kroku (szczególnie ich toporne dowcipy i głośne sposób jedzenia), ale jednocześnie zajmował się niebotycznymi rachunkami, które płaciła w sklepach z „najpotrzebniejszymi rzeczami dla siebie i dzieci”. Te i wiele innych historii musiała chcieć zachować dla siebie. Nie było to jednak łatwe. Każdy ruch First Lady śledziła prasa na całym świecie. Nie tylko, dlatego, że Jackie już za życia stała się ikoną mody, ale dlatego, że po śmierci JFK stała się symbolem żałoby całego kraju. Ludzie ją uwielbiali i chcieli wiedzieć o niej dosłownie wszystko.

Trudno się dziwić, że tak zapalczywie walczyła o to, żeby świat nie dowiedział się, że to właśnie tuż przed tragicznym zamachem na JFK, zaczęła dogadywać się ze swoim mężem. Chciała ukryć fakt, że śmierć pogrzebała nie tylko mężczyznę, którego pokochała, ale którego zaczęła trochę lubić. Tajemna miała pozostać informacja, ile wydawała tygodniowo na stroje i biżuterię i a także dlaczego tak  bardzo upierała się na ślub z Onassisem, pięć lat po śmierci prezydenta.

Kulisy tych wszystkich zdarzeń, które w większości są tragiczne i mocno depresyjne udało się opisać Kitty Kelly. Mimo kilkukrotnej odmowy wypowiedzi od samej Jackie, autorka zebrała imponujący materiał, który dziś czyta się wyśmienicie. Dzięki niej dowiecie się, że piękna i dystyngowana Jackie Kennedy wraz ze swoją siostrą Lee, usłyszawszy o halucynogennych właściwościach gałki muszkatołowej, chciały dla żartu podtruć ówczesnego podsekretarza stanu.

I choć drugi mąż Jackie Kennedy Aristoteles Onassis mawiał:

„Na całym świecie ludzie lubią bajki, zwłaszcza te o życiu bogatych ludzi. Trzeba się nauczyć rozumieć to i akceptować”.

To i jego przerosła dumna, dystyngowana, zamknięta w sobie i wydająca jego fortunę na przyjemności Jackie Kennedy.

Kitty Kelly „Nieautoryzowana biografia Jacqueline Kennedy”, wyd.Ryton 1992

Przeczytaj również: 

>>> Córeczka Generała

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *