Jankeski fajter

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Ta książka robi furorę na całym świecie, a u nas została okrzyknięta „meksykańską petardą”. Nie znoszę takich określeń, ale trzeba przyznać, że „Jankeski fajter” to zaskakują książka.

Typ niepokorny

Język i bohater to dwa elementy, które robią w tej książce całą robotę. Liborio jest niepokorny, rozedrgany, niespójny i agresywny. Dokładnie taki, jak język, którym się posługuje w pierwszej części książki. W drugiej, kiedy jego życie nabiera trochę więcej sensu i ma jakieś stałe elementy gry, staje ciut spokojniejszy i zrozumiały. Jakby był cały tym, co mówi, jakby się nieustannie szarpał się z myślami i słowami.

Aura Xilonen „Jankeski fajter” (Wydawnictwo Znak, 2017)

Liborio pojawia sie znikąd. Bez przeszłości, bez przyszłości, zawieszony w swojej bezdomności i nijakości. Poznajemy go w księgarni. Pomaga, sprząta, układa książki. Ma szefa, który traktuje go jak bezpańskiego psa od brudnej roboty i pilnowania interesu. Liborio ma jednak asa w rękawie. Dobrze się bije, a jeszcze lepiej ładuje się przez to w kłopoty. Czyta wszystko, co mu wpadnie w księgarni w ręce i próbuje przetrwać. Aż do pierwszej poważnej awantury. To zdarzenie wywołuję lawinę kolejnych wydarzeń, które Liborio porywają. Nie ma na nic wpływu, a emocje, które nim targają wygrywają na każdym kroku.

 

Meksykańska petarda

Meksykańscy imigranci, którzy przekraczają nielegalnie granicę ze Stanami Zjednoczonymi są zostawieni sami sobie. To duży problem USA i kwestia, która była istotna w ostatnich wyborach prezydenckich. Bardzo udany debiut Aury Xilonen chcąc nie chcąc stał się politycznie zaangażowaną literaturą, która podnosi wątek imigrantów i pokazuje ich dramatyczne losy. Młoda autorka (rocznik ’95) inspirowała się historiami swojego dziadka, które wymieszała z wymyślonymi historiami. Udało jej się stworzyć wyrazisty i oryginalny językowo obraz imigranta, który chciałaby wierzyć, że american dream jest dla niego osiągalny. Napisała też bardzo ciekawy językowo tekst, który żyje w symbiozie z bohaterem i dookreśla go. Trzeba przyznać, że ma dziewczyna talent.

Aura Xilonen „Jankeski fajter” (Wydawnictwo Znak, 2017)

Aura Xilonen „Jankeski fajter” 

Wydawnictwo Znak, 2017

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *