Jedno słowo do: Nike się dusi

Kochana ty moja Marto jak mnie ucieszyłaś tym wpisem Nike się dusi, a już myślałam że tylko ja nie mogę przełknąć tego nudziarstwa. Pod wszystkim się podpisuję, duchota to i tak delikatne określenie 😉

Dodam tylko, że najbardziej w całej tej duchocie „podobała” mi się kuriozalna awantura o nominowany tomik poezji „Jeden” Marcina Świetlickiego, której to nominacji ani boże broń nagrody pan Marcin bardzo nie chciał. Awantura ze Świetlickim zapowiadała po trosze, że tam się kiszą jakieś dziwne konflikty, które wybuchną wcześniej czy później.

Pan Marcin walczył dzielnie – odezwy w swoim osobliwym, nieprzysiadalnym stylu wygłaszał do jurorów Nike z żądaniem odnominowania jego wierszy:

Bezskutecznie jednak. Nie pomagały odezwy, psioczenia czy wymachiwanie do jurorów palcami środkowymi  – uparli się i na złość chyba krakowskiemu poecie nominowali jeszcze do finałowej siódemki. Widocznie tomik poezji to dobro narodowe i autorowi nic do nagród i nominacji.

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *