Jedz, podróżuj i módl się o brak kaca

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Szukałam czegoś, co wprowadzi mnie w wakacyjny nastrój. Co sprawi, że zatęsknię za plażą, za morzem, (chociaż za nim akurat tęsknię stanowczo za często), za słońcem i chwilami, które nakręcają i ładują baterie na kilka miesięcy? Znalazłam … wino. Za nim też tęsknię, więc pomyślałam, czemu nie. Zacznijmy od wina 🙂

Wydawałoby się, że Peter Male w swoich książkach, wyczerpał cały alfabet Prowansji. Napisał, niezliczoną już dla mnie, ilość pozycji o tym francuskim regionie, który jak żaden inny (no może poza włoską Toskanią) potrafi rozbudzać wszystkie zmysły jednocześnie. Przypomniał mi się również film „Dobry rok” z Russellem Crowe, w którym dzielny gladiator musiał stawić czoła francuskiej winnicy, swoim lękom, zmęczeniu i… głęboko ukrytym marzeniom. Jest coś pociągającego w historiach ludzi, którzy rzucają wszystko, by zamieszkać w miejscu, które wydaje się małą bajką. Bajki to nasza specjalność. Lubimy je.

„Musicie zrozumieć. Francuzi zawsze szukają przyjemności. Nasze wina są odzwierciedleniem setek badań nad przyjemnością”.

Tak jest i w przypadku bohaterów książki „Smak Prowansji” Jamiego Iveya. Sfrustrowane pracą małżeństwo Brytyjczyków Jamie (autor książki) i jego żona Tanya, a także ich przyjaciel Peter, po kolejnej wyprawie do Francji, zakładają się z właścicielką jednej z winnic, że znajdą najbledsze wino rose w kraju. Aby uniknąć kompromitacji wypalony prawnik, zdruzgotana dziennikarka i żądny przygód kolega, wyruszają w półroczną podróż do kraju serów, wina i szampańskiej zabawy. Nie oszczędzają się. Przelatują zawianym krokiem przez winnice i rozpracowują francuskie spiżarnie. Kaleczą język, łamią sobie głowę nad branżowymi określeniami, przełamują swoje ograniczenia i dzielnie walczą z kacem od samego rana.

"Smak Prowansji" Jamie Ivey

Jeżeli chcecie wiedzieć, które wina pili papieże z Awinionu, czy w Szampanii produkowane są tylko szampany, czy różowe wino to tylko woda z winem, kiedy mówimy, że wino jest vrac, a kiedy, że ty po nim czujesz się jak wrak, ta książka jest dla was. Jeżeli jednak poszukujecie romantycznej  opowieści o namiętnościach i pasji, która wywraca całe życie do góry nogami , to możecie czuć się trochę rozczarowani.

Jamie, to lekko wypalony prawnik, który zgadza się na wyjazd do Francji, żeby odpocząć i nabrać siły przed życiem na kredyt, obowiązkami i monotonią londyńskiego życia. Dla Tanyi, jego żony, miłość do Francji, to tylko pretekst, żeby czmychnąć miastowej i korporacyjnej szarej złudzie. Dla Petera, ich kumpla, to świetna okazja, żeby dobrze zjeść, wypić najlepsze wino i buszować po wszelkich dostępnych bazarach we Francji. Każde z nich coś z tej podróży wynosi dla siebie. Wszyscy uczą się francuskiego, nazw win, winnic i ich właścicieli. Uczą się nie odpuszczać i dążyć do celu. Podróżują, węszą, szpiegują, odpoczywają, jedzą na potęgę i chłoną Francję, taką, jaką jest. Opijają się przy tym winem jak bąki! Dość szczęśliwe bąki 🙂

Oczywiście nie zdradzę wam, jak zakończył się zakład (mnie ta informacja trzymała do końca w niepewności). Nie powiem wam też, czy życie bohaterów zmieni się diametralnie. Czy zdecydowali się zamienić londyński deszcz na prowansalski taras z widokiem na winnicę. Mogę za to z całą stanowczością stwierdzić, że życie w korporacji (o ile w niej jesteście!) już nie będzie takie samo po przeczytaniu „Smaku Prowansji”. Nigdy. I zróbcie z tym, co chcecie. A przede wszystkich odważcie się przeczytać i smakujcie 🙂

Miłych wakacji:)

„Ach, ci Francuzi. Wszystko, co sexy, zmysłowe, tajemnicze i pociągające opanowali w 100%”.

 „Smak Prowansji” Jamie Ivey

Pascal, 2012

Więcej smaków znajdziecie w zakładce kuchenne igraszki

Warto przeczytać:

Dekadencka hipsteriada, czyli rok przed wielką wojną, do której nigdy miało nie dojść

Córeczka generała

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *