Czy leci z nami pilot?

Kobiety upadłe postanowiły przy mnie trwać. I dobrze. Choć są bliskie granicy życia i śmierci, zawsze uczą mnie czegoś nowego.

Tamara Mortus, ze swoim nazwiskiem, mogłaby być bohaterką rodzimego kryminału. Nie jest i choć książką „Nocne zwierzęta” Patrycji Pustkowiak nie jest długa i szybko sobie z nią radzę, momentami żałuję, że bohaterka nie trzyma broni i nie walczy ze światem przestępczym. Było łatwiej. Jedyne o co Tamara walczy to o odpowiednio wysoki stan upojenia. Kropka. Jest obrzydliwe zamroczona, niechlujna, odrażająca i wulgarna. Dlaczego zatem śledzę jej pijacko–narkotyczny bieg przez pokoje pełne niedopałków i pustych butelek? Po pierwsze dlatego, że książkę Patrycji Pustkowiak, jest napisana tak barwnym i kolorowym językiem, że ciężko z niej zrezygnować, odmówić sobie takiej uczty językowej, humorystycznej i zadziorności – nawet wtedy, kiedy bohaterkę chce się już spoliczkować w akcie rozpaczy. Po drugie dlatego, że Tamara Mortus to może być każda z nas. Ok., widzę te wątłe uśmiechy niedowierzania.

A jednak, Tamarę zawiedli wszyscy, a ona nie spełniła oczekiwać społeczeństwa. Takich historii mnóstwo dookoła. Spędź z Tamarą 200 stron i zobacz, jak obrzydliwe może być, kiedy stracisz nad wszystkim kontrolę, a strach nie pozwoli ci zachować trzeźwości…umysłu. Bezcenne.

Marta

„Nocne zwierzęta” Patrycja Pustkowiak

Wydawnictwo W.A.B (2013)

"Nocne zwierzęta" Patrycja Pustkowiak

„Nocne zwierzęta” Patrycja Pustkowiak

"Nocne zwierzęta" Patrycja Pustkowiak

„Nocne zwierzęta” Patrycja Pustkowiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *