Kod szczęścia

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Zawsze podejrzewałam, że szczęście na spada nam z nieba albo nie rośnie na drzewie. Nie ma podziału na szczęściarzy i pechowców. Po prostu są ludzie, którzy chcą być szczęśliwi i tacy, którzy skutecznie sobie to uniemożliwiają. Ale czy to można zbadać, udowodnić, usystematyzować?

Oczywiście pewne rzeczy, które nas spotykają zależą od genów, startu w życiu, rodziny i tak zwanych okoliczności środowiskowych, ale one nigdy same w sobie nie stanowią o szczęściu, nie predysponują, o czym najlepiej świadczą historie moich znajomych i pewnie Waszych również. Prawda jest taka, że na szczęście – takie, które czujemy gdzieś bardzo głęboko siebie, trzeba się natyrać, zapracować w polu…dosłownie. Nie ma szczęścia z przydziału. „Kod szczęścia” Profesora Richarda Wisemana to książka, która to udowadania.

Richard Wiseman "Kod szczęścia" (wydawnictwo W.A.B)

Richard Wiseman „Kod szczęścia” (Wydawnictwo W.A.B)

Chociaż nie czytam dużo poradników i przewodników po życiu duchowym, sportowym, kuchennym, to takie książki lubię. Szczególnie, że wnioski płyną z badań i są nie tylko zaskakujące, ale też bardzo inspirujące. Cztery zasady szczęścia przedstawione przez autora są proste i do natychmiastowego zastosowania. Także szczęściarze, zostaliście rozgryzieni, a maruderzy musicie się wziąć do roboty. Natychmiast! Moja ulubiona zasada to sieć szczęścia, ale nie zdradzę na czym dokładnie polega. Przeczytajcie i poczujcie ulgę, że wszystko jest w zasięgu ręki – nawet taki absolut jak szczęście.

 

Richard Wiseman "Kod szczęścia" (wydawnictwo W.A.B)

Richard Wiseman „Kod szczęścia” (wydawnictwo W.A.B)

Richard Wiseman „Kod szczęścia”

Wydawnictwo W.A.B

 

 

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

  One Reply to “Kod szczęścia”

  1. M@mut
    18 października 2016 at 10:57

    Również polecam. Zaskakuje pozytywnie i jest przeciwieństwem szarlatanerii w postaci „Potęga podświadomości” Josepha Murphy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *