Ludzie, którzy jedzą ciemność

Tytuł mnie zauroczył. Krzyczał do mnie głośno z bibliotecznej półki. Joanna Bator zachęciła na okładce: „Hipnotyczny reportaż”. No dobrze, pomyślałam, zobaczmy o co chodzi.

„Ludzie, którzy jedzą ciemność” to oparta na faktach historia dziewczyny, która zaginęła w Tokio. Poszła na spotkanie z Japończykiem i przepadła. Pracowała jako hostessa w jednym z tokijskich barów, w dzielnicy, gdzie mieszka i pracuje dużo obcokrajowców.

Poprzez historię Lucie krok po kroku poznajemy zwyczaje, mentalność, reguły społeczne Japończyków. Richard Lloyd Parry – autor książki, dziennikarz – przez wiele lat badał tajemnicę zniknięcia Brytyjki. Wielokrotnie towarzyszył rodzinie zaginionej w Tokio i w Anglii. Rozmawiał z wieloma osobami, które miały jakikolwiek punkt styku z Lucie. Poświęcił dużo czasu na analizowanie działań policji. Japońscy stróżowie prawa nie byli przygotowani na analizowanie takiej rozległej historii, ale nie byli też gotowi na fakty, które doprowadzą do rozwiązania sprawy. W książce zagłębiamy się wraz dziennikarzem w policyjne śledztwo, oglądamy z bliska opieszałość i nieudolność organów ścigania.

Towarzyszymy też rodzinie w niesamowitej walce o dziewczynę. W obcym kraju i obcej kulturze, poruszają się niepewnie i po omacku. Stawiają na media, odcinając sobie drogę do porządnej współpracy z policją, zmuszając jednak premiera Japonii i Wielkiej Brytanii (wtedy Tony Blair) do działania i patrzenia mundurowym na ręce.

"Ludzie, którzy jedzą ciemność"

Polubiłam tę książkę za wszystkie japońskiej detale. Za to, że mogę poznać mentalność Japończyków i pobyć chwilę w Tokio – mieście, gdzie mało rzeczy dla przeciętnego Europejczyka jest zrozumiałe. Niestety całość jest okrutnie rozwleczonym reportażem, w którym ilość szczegółów woła o pomstę do nieba. Historia rodziny ojca Lucy, matki Lucy, dobrze, że nie psa Lucy, jest okrutnie przegadana. Być może autor chciał dodać do swojej analizy kryminalny akcent. Koncentrując się raz na jednej raz na drugiej osobie, możemy w trakcie czytania przypuszczać, że mogą mieć coś wspólnego z zaginięciem dziewczyny.

Całość do przeczytania, szczególnie przez tych, którzy lubią kryminały i chcą poznać Tokio, ale szału nie ma 😉

Nasza subiektywna ocena:  Jak nie masz nic lepszego pod ręką (Eeeeee)

 

Richard Llyod Parry „Ludzie, którzy jedzą ciemność” 

Wydawnictwo Znak, 2014

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *