„Moja walka” już nie taka moja…

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Czwarta część „Mojej walki” zupełnie straciła pazur, rozlazła się i zbladła. Nie można przez 600 stron czytać o tym, jak  małolat chce uprawiać seks. Karl Ove Knausgård trochę mnie rozczarował. Nie tak się umawialiśmy.

„Moja walka”, zarówno pierwsza jak druga powieść, była dla mnie przełomową książką. Analiza samego siebie i otaczającego świata, połączona z pokazaniem wszystkich aspektów życia osobistego, była niesamowicie wciągająca od samego początku. Fala, jaką zalał mnie Karl Ove Knausgård samym sobą, okazała się przytłaczająca i oczyszczająca jednocześnie. Załamująca mnie i pokrzepiająca. Nużąca i porywająca. Jego książki okazały się magnetyczne. Czytasz i nie wiesz, czy chce w to wchodzić dalej, czy jednak poczekasz na progu. Gapisz się więc nieśmiało na swoje buty, bo już po kilku stronach wiesz, że jak wejdziesz, to na własną odpowiedzialność. Niektóre fragmenty, zostaną w Tobie czasem nawet nieprzyjemnie długo.

„Moja walka. Powieść 1”

„Moja walka. Powieść 2”

„Moja walka. Powieść 3”

Trzecia powieść, skupiła się w większości na dzieciństwie, ale cały czas trzymała poziom pierwszych dwóch, a z czwartą miałam już problem. Oczywiście Knausgård pisze świetnie i misternie odtwarza elementy ze swojego życia, które go ukształtowały. Dalej też wciąga w rejony swojego życia, które czasem chcę zwiedzić, a czasem wręcz przeciwnie. Jest to jednak część życia pisarza, którą mogłam spokojnie ominąć. Osiemnastoletni Knausgard obchodzi mnie niestety niewiele. Jego kompleksy i niekończąca walka o seks, mnie nie porwała. Wszystko w jego życiu stało się w tym okresie płytkie i jednowymiarowe. Gdyby – podobie jak w poprzednich częściach – autor zostawił więcej nawiązań do dorosłego i obecnego życia, byłoby ciekawiej i tak jak w poprzednich częściach elektryzująco. A tak, zostałam z małolatem, który solo, okazał się marnym towarzyszem kolejnej części „Mojej walki”. Knausgård zbladł w moich oczach, miejmy nadzieję, że piąta cześć to odmieni i wróci dojrzały pisarz, który ma najwięcej do powiedzenia i o którym ja chcę czytać najwięcej.

 

Karl Ove Knausgård „Moja walka. Powieść 4” (Wydawnictwo Literackie, 2016)

Karl Ove Knausgård „Moja walka. Powieść 4.”

Wydawnictwo Literackie, 2016

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *