Moje inspiracje, czyli co robię kiedy nie czytam #2

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Jeszcze przed chwilą upajałam się promieniami słońca na polikach, a teraz nagle 15 stopni i deszcz. Czy to już koniec lata? Pesymiści tak sądzą, ale ja jeszcze czekam na końcówkę lata – sierpniowe słońce i lemoniadę dla ochłody.

Tymczasem poza książkami, o których piszemy tutaj, rzucam się na serial „Ozark” na Netflixie. Pogoda nie pozwala na nic innego. Ulubiony aktor Jason Bateman wciela się w rolę przykładnego (i zdradzanego) męża, dobrego ojca i ciężko pracującego faceta. O tym jak ciężko przyjdzie mu pracować dowiecie się już z pierwszego odcinka. No cóż. Pranie pieniędzy w małej turystycznej miejscowości nie będzie tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Dobroduszne twarze Batemana i Laury Linney (wcięlającej się w rolę żony) dodają piekielnego uroku całemu projektowi. Polecam. Fajny serial z przemyślaną relacją małżeństwa po przejściach. Genialnie zagrany.

Photo credit: Foter.com

Kiedy nie czytam pracuję… ale o tym nie będę przynudzać. Pokażę Wam za to, co udało mi się jeszcze w ostatnim, wolnym czasie zobaczyć.

Kiedy nie czytam, odwiedzam galerie. Tym razem padło na Muzeum Narodowe. Skusiły mnie zdjęcia (dużo zdjęć!) węgierskich fotografów, a szczególnie jedno, które bardzo dawno temu wypatrzyłam w biografii Picassa. Oczywiście zdjęć jest sporo, z różnych okresów, również tych wojennych. Jeżeli macie chwilę, to wpadajcie do Muzeum Narodowego.

Samo muzeum nie zachęca do odwiedzin. Wygląda jakby zatrzymało się w czasie. Wszystko takie przestarzałe, a Panie pracujące w salach z eksponatami po angielsku raczej nie mówią. Odwiedzając Muzeum bądźcie więc gotowi nieść pomoc zagubionym obcokrajowcom (ja, od skądinąd przemiłej Pani z jednej sal, usłyszałam, że gdyby znała angielski, to by tu nie stała…i pozamiatane). Nie chce wchodzić w temat pt. dlaczego kasy na kulturę jest tak mało… bo to pewnie ma status: to skomplikowane. Niemniej jednak to jest obciach. Szczególnie, że za rogiem Nowy Świat, a tam turyści mogą liczyć na obsługę w obcym języku.

Mimo pewnych niedogodności, Muzeum Narodowe czasem organizują warte zainteresowania wystawy. I to jest chyba najważniejsze 🙂

Poniżej moje ulubione zdjęcie:

ZDJĘCIE: ROBERT CAPA, [PABLO PICASSO I FRANÇOISE GILOT. W TLE SIOSTRZENIEC MALARZA JAVIER VILATO. GOLFE-JUAN, FRANCJA], SIERPIEŃ 1948|© INTERNATIONAL CENTER OF PHOTOGRAPHY/MAGNUM PHOTOS

ZDJĘCIE: ANDRÁS BÁNKUTI, ZMIERZCH, MOSKWA, 6 LISTOPADA 1990 © BÁNKUTI ANDRÁS

Źródło zdjęć: magyarevad.hu

Photo credit: Foter.com

 

A u Was jakie nieksiążkowe inspiracje królują? Podzielcie się!:)

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *