Wszyscy chcą zmieniać świat, ale nikt nie chce zmienić siebie

Myślałam, że to będzie jedna z tych dziewczyńskich książek. Czytasz, zamykasz, zapominasz. No i jak cudownie się pomyliłam. Zapomnieć? Kurde, ja przez ta książkę nie mogłam spać!

 

„Nie posiadamy się ze szczęścia” Karen Joy Fowler jest zainspirowana pewnym eksperymentem naukowym, w ktorym wzięło udział kilka amerykańskich rodzin. Ta inspiracja nie tylko pozwala zbudować autorce niezwykle ciekawą fabułę książki, ale też daje pretekst do podjęcia trudnego i niewygodnego tematu dotyczącego eksperymentów naukowych, które chcemy tego czy nie i tak nas dotyczą. Ta dodatkowa, uzupełniająca cześć powieści, nadaje jej momentami charakter reportażu.

„To niekończące się, niepojęte cierpienie jest paliwem, napędzającym cały świat (…) Ludzie wiedzą o tym, ale tolerują to, na co nie muszą patrzeć. Wystarczy sprawić, żeby popatrzyli, zaczyna im to przeszkadzać – ale nienawidzą ciebie, osoby, która zmusiła ich, by zobaczyli

"Nie posiadamy się ze szczęścia", Karen Joy Fowler Wydawnictwo Poradnia K

„Nie posiadamy się ze szczęścia”, Karen Joy Fowler
Wydawnictwo Poradnia K

Książka zaczyna się od razu z grubej rury. Od zniknięcia dwójki rodzeństwa głównej bohaterki. Zanim jednak dowiemy o co w tym wszystkim chodzi, trochę musimy poprzebywać z lekko szurniętą Rosemary, która jest jednocześnie bohaterem i narratorem całej historii. Nic się na początku nie klei, wiec początkowo czytanie idzie tak sobie. Przy książce trzyma jednak błyskotliwa narracja i sarkastyczny dowcip, a przede wszystkim zżerająca potrzeba dowiedzenia się „o co w tym wszystkim chodzi?!”.

I nagle, w okolicy setnej strony zaczyna sie historia Fern – zaginionej siostry i ja wpadam jak śliwka w kompot. Od tego momentu wkręcam się w tą historie totalnie i z ciekawością przewijam rozdziały w oczekiwaniu rozwiązania całej tej zagadki. I już podejrzewam od tego momentu, że nie będzie ani przyjemnie, ani optymistycznie, a już na pewno nie będzie „dziewczeńsko”.

w wyrażeniu „istota ludzka” słowo „istota” jest dużo ważniejsze niż „ludzka

 

No i właściwie nie wiele wiecej mogę napisać, żeby nie spojlerować. Jesli szukacie czegoś co Was naprawdę zaskoczy „Nie posiadamy się ze szczęścia” Karen Joy Fowler jest idealne! Musicie zaufać mi na słowo i po prostu przeczytać!

Karen Joy Fowler, „Nie posiadamy się ze szczęścia”
Wydawnictwo Poradnia K, 2016

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *