Nie zadzieraj z nią

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Była silna, odważna, bezkompromisowa, wymagająca wiele od siebie i od otoczenia, krytyczna wobec kobiet, uległa w stosunku do mężczyzn, których podziwiała. Nigdy nie powiedziała: nie da się. Myślę, że bardzo by mnie wkurzała w pracy, nie jestem pewna, czy mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Na pewno nie mogłabym jej zlekceważyć. 

_____________________________________________________________________________

Nasza ocena: 5 -dla takich książek warto żyć (Wooooah!) – nasza subiektywna skala

Może też dla takich kobiet warto żyć! Tak czy inaczej książka warta przeczytania.

_____________________________________________________________________________

Pierwszy raz zetknełam się z jej tekstami, które mocno i dosadnie krytykowały Islam po zamachach na World Trade Center w 2001 roku. Pisała dosadnie to wszystko, o czym myśleliśmy, ale trochę baliśmy się powiedzieć. Krytyczna wobec fanatyków, nie zostawiała suchej nitki na Islamie. Wtedy wydawała mi się twardą babką, która odważnie mówi, to, co myśli. Teraz wiem, że miała podstawy, doświadczenie dziennikarskie i warsztat.

Cristina De Stafano "Oriana Fallaci. Portret kobiety" (Wydawnictwo Sonia Draga 2013)

Cristina De Stafano „Oriana Fallaci. Portret kobiety” (Wydawnictwo Sonia Draga 2013)

Dorwałam jej bografię i moja facscynacja Orianą Fallaci wróciła ze zdwojoną siłą. Czytam tę biografię jednym tchem. Nie umiem przerywać, nie dosypiam. Trudno sobie wyobrazić, by którakolwiek kobieta, w kręgu dziennikarek, miała tak fascynujące życie i nie była kobietą szpiegiem. Była dziennikarką doskonałą, perfekcyjnie wykonująca swoje zadania, przygotowującą się do każdego tekstu i wywiadu z ogromną dokładnością. My mieliśmy Kapuścińskiego, Włochy miała Orianę.

Pracowała z gwiazdami Hollywood. Kiedy uznała, że to głupie i nudne zabrała się najpierw za loty kosmiczne, a potem za korespondencje wojenne. Zjeździła cały świat, walczyła o wywiady z największymi szychami i szaleńcami tego świata. Zadawała im pytania, których inni nie mogli zadawać. Narażała swoje życie na różnych wojnach. Była upierdliwa, krytyczna, nie podlizywała się. Często nieznośna dla otoczenia, dość twardo wytyczała swój szlak. Przez całe swoje życie udowadniała, ze warto robić rzeczy ważne, że nie można marnować energii na głupoty (choć sama od nich zaczynała). Pracowała ciężko jak wół i nigdy nie ułożyła sobie życia prywatnego. Nie urodziła dziecka. Pisanie było jej największym zadaniem, pracą i pasją.

„Co Wasza świątobliowość myśli o inkwizycji? Dlaczego Kościół ma taką obsesję na punkcie seksu? Czy można zapytać papieża, czy był kiedyś zakochany? Ja zapytałabym o to Chrystusa…”

pytania Oriany Fallaci do Jana Pawła II

Czytam i podziwiam, wracam do wątków i patrzę na akapity z niedowierzaniem. Fallaci miała jasną wizję świata i pytała o to, o co każdych chciał się zapytać, ale nie miał jaj. Ona je miała.

Cristina De Stafano "Oriana Fallaci. Portret kobiety" (Wydawnictwo Sonia Draga 2013)

Cristina De Stafano „Oriana Fallaci. Portret kobiety” (Wydawnictwo Sonia Draga 2013)

Cristina De Stefano 

„Oriana Fallaci. Portret kobiety” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2013)

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *