Niebezpieczne damskie trójkąty

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

„Dawna przyjaźń jest jak stara miłość, lepiej do niej nie wracać”

Kobieca przyjaźń bywa szorstka jak zarost mężczyzny. Kochany, uwielbiany, czasem uwiera, czasem męczy, może zadrapać. Męska przyjaźń wydaje się mniej skomplikowana. Podlewana odpowiednią ilością alkoholu, toczy się pewnie, rzadziej zaskakuje, mniej jest w niej rozczarowań (panowie, wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę!). Faceci świetnie dogadują się na wódce. Kobiety swojej wódki nie mają (a szkoda!). Nie wliczam spotkań na drinka i wino, bo to ma się nijak to męskiej wódki. Kobiety częstują się na nich małymi kłamstewkami, krygują, mówią naokoło, rzadko konfrontują ze sobą. Oczywiście są wyjątki powiecie. Oczywiście są, przyznam, coś o tym wiem, ale generalnie kobiece i męskie przyjaźnie to dwie różne bajki.

Czy miałam swój przyjacielski babski trójkąt w dzieciństwie? Miałam. Czy łączyły nas takie tajemnice i taka więź jak bohaterki „Rówieśniczek” Katarzyny Tubylewicz? Od kilku dni intensywnie nad tym myślę i pogrążam się we wspomnieniach. To nawet miłe. W końcu pożegnałam czasu podstawówki już dawno temu. Wniosek: nie miałam aż takich tajemnic i połączenia dusz. Ale to nic, wspomnienia i tak przynoszą dużo uśmiechu na twarzy.

Katarzyna Tubylewicz "Rówieśniczki"Tę podróż do przeszłości zawdzięczam trzem bohaterkom „Rówieśniczek”: Joannie, Zosi i Sabinie, które w dzieciństwie trzymały się razem, a po latach spotykają się w Sztokholmie w polskiej ambasadzie. Wątek polskiej placówki dyplomatycznej, choć bardzo ciekawy (zaścianek miesza się z korporacją średnich lotów), zostawiam na boku. Ważniejsza jest, bowiem dla mnie relacja tych trzech kobiet. Osobno każda żyje swoim życiem, stara się układać świat po swojemu. Razem, pod wpływem wspomnień i bieżących wydarzeń, tworzą mieszankę wybuchową. Zofia, która wyszła za Szweda, usiłuje wszelkimi sobie dostępnymi sposobami, pozbyć się swojej polskości (w jej obecności Szwedki mogą nawet pogardliwie wypowiadać się na temat swoich sprzątaczek Polek). Zofia, chce być Sofią i mieć swój skandynawski domek bez względu na koszty, jakie musi zapłacić, za białe ściany i jeszcze bielszą werandę. Joanna, żona polskiego ambasadora, choć jest nieszczęśliwa w małżeństwie i ma romans z czarnym Karimem, nie potrafi podjąć decyzji, która mogłaby ją uszczęśliwić, a przynajmniej ułatwić życie. Do tego ani przed koleżankami ani nawet przed sobą samą nie może przyznać, że jej kochanek, jest muzułmaninem, (co mogłoby się równać z terrorystą!). W końcu Sabina, która jest moją ulubioną bohaterką w tej książce. Zagorzała katoliczka, która gorliwie modli się, zmawia paciorek każdego wieczora, nie toleruje swojego homoseksualnego syna, nie kwapi się do opieki nad swoją schorowaną matką. Od rana do nocy, z dokładnością kreta, kopiącego tunel, robi wykłady swoim koleżankom z moralności, poucza i gnębi je swoimi poglądami, swoim systemem wartości. Razem są jak tykająca bomba. Przypominają laleczki w szklanej kuli, ale potrząsając kulą, nie zobaczycie płatków śniegu, a tylko brud, farfocle i obierki.

„Sabina lubiła wygłaszać kazania, lubiła władzę, którą dawało osądzanie innych. Życie stawało się wtedy łatwe, a ona panowała nad nim z pozycji moralizatorki. Właśnie to przemawiało do niej najsilniej w katolicyzmie – możliwość oceniania i ferowania wyroków.”

Losy rówieśniczek zbiegają się w ambasadzie, w której antysemityzm przeplata się z rasizmem i homofobią (wszystko to hula po kątach budynku), gdzie pod płaszczykiem dyplomatycznej gadki, odbywa się niezłe przedstawienie, szkoda, że głownie naszych własnych polskich słabości. To poraża podwójnie. W końcu jesteśmy w Szwecji, w której małżeństwa homoseksualne są na porządku dziennym. Wychodzi tak zwane szydło z worka, akcja nabiera tempa niczym w szwedzkim kryminale i od tej pory trzy przyjaciółki już nigdy nie będą takie same, a los i tak zdecyduje, która dostanie drugie życie.

Polecam wszystkich wam i waszym przyjaciółkom   😆

Katarzyna Tubylewicz „Rówieśniczki”

Wydawnictwo W.A.B

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *