Czy warto pojechać na wystawę obrazów Fridy Kahlo do Poznania?

Tak dobrego PRu już dawno nie miała żadna wystawa, a Poznań już dawno nie był tak oblegany przez wielbicieli sztuki jak przez ostatnie miesiące. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej i barwnej Fridy Kahlo, która zagościła w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu przyciągając imponującą liczbę zaintersowanych jej obrazami osób. Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć, ale czy mi się podobało? Czy warto… Read more →

Pypcie na języku

Zawsze lubiłam zabawy językiem. Sama nie jestem mistrzynią jego poprawnego używania, a umiejętność posługiwania się nim w konfiguracjach zagranicznych też jest mocno ograniczona. Z przyjemnością więc pożyczyłam książkę „Pypcie na języku” Michała Rusinka, żeby trochę się ponaśmiewać z fonetycznych faux pas, poszydzić z popełnianych na prawo i lewo językowych błędów, budzących niewybredne skojarzenia nazw miejscowych, czy zaskakujących żargonowych metafor.  Read more →

Subiektywne Mikołajki z książką

Mikołajki to taka piękna zapowiedź Świąt. Już na dobre można odpalić świąteczne dekoracje (przyznacie, że listopad to jednak jest gruba przesada na ozdoby świąteczne), czerwone świece, papierowe gwiazdki i pierniczkowe świeczki. Właśnie wtedy dzieci dostaję prezenty, a dorośli czasem obdarowują się drobiazgami. Jeżeli nie chcecie kolejnego łapiącego kurz bibelotu, kwiatków, które pewnie do Świąt nie dotrwają, wybierzcie książkę – dla… Read more →

Co czytamy w listopadzie

Listopad to chyba najbardziej depresyjny ze wszystkich miesięcy. Pierwsze zderzenie z szarością, ciemnością i chandrą nigdy nie jest przyjemne. Wydawałoby się, że koc, ciepła herbata i długie popołudnie to idealny czas na książkę. W idealnym świecie bez pracy, na pewno. Tymczasem pewnie tak samo jak Wy biegamy, załatwiamy, dzwonimy, piszemy i generalnie wściekamy się, że kończymy robotę, jak jest już… Read more →

Ballada o pewnej panience

To już zaczyna być jakaś świecka tradycja, że końcem roku zabieram się za książki Szczepana Twardocha 😉 Chyba czytaniu sprzyja jesienna melancholia i coraz dłuższe, bardziej mgliste wieczory. Co prawda planowałam nadrobić i przeczytać Dracha, ale cóż zrobić, że akurat wyszedł zbiór opowiadań i nieco pomieszał moje plany.  Read more →