Jak to jest przytulić lwa?

Od zawsze fascynowały mnie lwy. Kablówkę kupiłam głównie dla Animal Planet, gdzie godzinami mogę oglądać programy o lwach. Myślałam, że wystarczy jak od czasu do czasu coś tam sobie obejrzę w TV, aż pewnego dnia wpadła mi w ręce książka Tony’ego Fitzjohna „Tańcząc z Lwami”. Reszta potoczyła się jak kula śnieżna. Kompulsywnie zaczęłam czytać wszystko co o lwach można było dostać…

Ale kim jest Tony Fitzjohn? Też nie wiedziałam, ale zaraz ułożą się ciekawe puzzle 😉 Tony był wieloletnim pracownikiem Georga Adamsona założyciela Kampi ya Simba, sierocińca dla lwiątek, które trafiały tam do czasu, aż stawały się zdolne do życia na wolności. Zapytacie kim jest George Adamson? Zapewniam, że wszyscy go znacie.

Pamiętacie film o lwicy o imieniu Elza? To właśnie George Adamson i jego żona Joy Adamson byli tymi ludźmi, którzy opiekowali się Elzą, a potem przystosowali ją do powrotu do życia na wolności – jak to zrobili możecie zobaczyć tu.

Ale to nie jedyny znajomy w tej książce. Tony wspomina też między innym pierwszego lwa, którym się opiekował. … miał na imię Christian. Pamiętacie tą historię z YouTuba o dwóch Australijczykach, którzy kupili lwa w Harodsie i trzymali go w sklepie meblowym w Londynie w latach 70tych? No to właśnie tym lwem opiekował się Tony.

Wszystko to przeplata się we wspomnieniach autora „Tańczącego …”, który uczestniczył zarówno w powstawaniu filmu o Elzie, odwiedzinach Christiana przez jego właścicieli jaki i w wielu innych zabawnych i tragicznych historiach z centrum afrykańskiej dziczy. Tony w ciekawy i nieco nonszalancki sposób wspomina czasy swojej pracy z Georgem, przyjaźni z lwami, walką z administracją kenijską, kłusownikami i kombinowaniem jak zdobyć środki na utrzymanie Kory.  Książka nie jest może wybitnie napisana, ale wciąga historia, wciąga Afryka i oczywiście cudowne, wielkie koty, których jest tam duuuuuużo.

Lwy Toniego nie są dzikie. Lwy Toniego są zabawne, czułe i przywiązane do opiekuna niczym wierny pies. Wkręciłam się w ten klimat bez reszty. Poczułam potrzebą poznania tych wszystkich historii od początku i zaczęłam czytać o wszystko jak leci. Zaczęłam wiec poszukiwania książek wydanych jakimś mikronakładem Georga i Joy Adamsonów – znalazłam tylko „Elzę z afrykańskiego buszu”, książek Georga jeszcze nie udało mi się znaleźć. Udało mi się jednak w Londynie dorwać ostatnią sztukę wspomnień „Lew zwany Christianem” Anthonego Bourke i Johna Rendalla.

Ostatnio wpadła mi w ręce książka „Zaklinacza lwów”. Spisana na podstawie rozmowy Tonego Parka z kontrowersyjnym „zaklinaczem lwów” Kevinem Richardsonem magiczna opowieść, która przenosi w  cudownie dziki i pierwotny świat lwów, odpowiadając na niemal wszystkie nurtujące pytania jakie przychodzą do głowy odnośnie wielkich kotów. Jaki mają zapach? Jak się zachowują? Jak z nimi postępować? I najważniejsze … jak to jest przytulić się do lwa?

„Kiedy pytają mnie jak to jest przytulać lwa, albo być tuż obok niego, od razu przychodzi mi do głowy moc. (…) To jakby wcisnąć pedał gazu w samochodzie z silnikiem z V8. Nie musisz widzieć pracującego motoru, wystarczy że go czujesz i słyszysz. Gdy dotyka się skóry lwa, wyczuwa się przede wszystkim mięśnie, bez grama tłuszczu. Kiedy lew mruczy, albo (jeszcze lepiej!) zaryczy – cały drżysz.”

booklove

Tony Park „Kevin Richardson. Zaklinacz lwów”

Tony Fitzjohn „Tańczący z lwami”, Świat Książki, 2012

Joy Adamson „Born free”, Pan Macmillan, 2011

Anthony Bourke, John Rendall „A lion called Christian”, Random House Australia, 2010

Tony Park „Kevin Richardson. Zaklinacz lwów”, Galaktyka, Marzec 2013

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *