Pszczoły rządzą

Trzy historie, trzy ludzkie dramaty, trzy rodziny, trzy rzeczywistości i … jeden wspólny mianownik – pszczoły.

Ja mam do pszczół słabość już od dawna. Nie tylko dlatego, że mają swoją królową, która wszystkim rządzi 😉 Pszczoły tworzą niesamowicie zorganizowaną społeczność, w której liczy się dobro ogółu, ale co pewnie nawet ważniejsze, nie lubią chemii w środowisku. Tam gdzie giną, ludzie oszukują innych, a przede wszystkim siebie trując środowisko. Istnieje dużo teorii, które wskazują, że jak nie będzie pszczół, to nas też nie będzie.

„Historia pszczół” to ukłon w stronę tych pracowitych stworzeń, które powinniśmy traktować z szacunkiem, i które być może są bardzo ważne dla naszego przetrwania. To także zwrócenie uwagi na naszą relację z nimi od tylu pokoleń.

Powieść dzieje się w trzech rzeczywistościach. Pierwsza to moment, w którym świat pszczół jest jeszcze nie ogarnięty, kiedy powstają pierwsze ule i pierwsze prace dotyczące ich życia. Druga to nasza współczesność, w której coraz bardziej zanieczyszczone powietrze nie daje im żyć, a do tego ludzie, którzy chcą zarabiać pieniądze hodują je masowo, za czym same pszczoły nie przepadają (no ja się im nie dziwię). Wreszcie trzeci wymiar- przyszłość, w której pszczół nie ma, a świat wygląda jakby był łysy, pusty i jakiś niekompletny. Ludzie zapylają kwiaty ręcznie i w zasadzanie nie mają co jeść.

Maja Lunde "Historia pszczół" (Wydawnictwo Literackie, 2016)

Maja Lunde „Historia pszczół” (Wydawnictwo Literackie, 2016)

W każdej z tych rzeczywistości człowiek mierzy się ze swoimi słabościami, lękami i ambicjami. Próbuje żyć w zgodzie ze sobą i ze swoją rodziną. Pszczoły mu albo towarzyszą albo stanowią oś wydarzeń. Wspólnie z człowiekiem tworzą symbiozę.

„Historię pszczół” czyta się dobrze, ale też pomysł połączanie świata pszczół i ludzi jest bardzo udany. Jednak gdzieś w połowie książki, zaczęłam się nudzić. Już kilka filmów dokumentalnych o braku pszczół w Chinach widziałam, kilka filmów i książek katastroficznych przeczytałam. Nic mnie nie zaskoczyło, a też historie ludzi nie porwały. Liczyłam na coś więcej i sumie trochę się zawiodłam, chociaż nie mogę powiedzieć, że to był jakoś mocno stracony czas.

 

Maja Lunde "Historia pszczół" (Wydawnictwo Literackie, 2016)

Maja Lunde „Historia pszczół” (Wydawnictwo Literackie, 2016)

 

 

Maja Lunde „Historia pszczół”

(Wydawnictwo Literackie, 2016)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *