Samotność Portugalczyka

Kiedy byłam w Portugalii na wakacjach, miałam nieodparte wrażenie, że coś jest niepokojącego i nieoczywistego w Portugalczykach. Nie zachowują się, jak otwarci Hiszpanie, nie cieszą się i kochają jak Włosi, nawet nie gestykulują jak południowcy. Raczej obserwują niż działają. Portugalia – kiedyś imperium, dziś bardzo smutna rzeczywistość, która oczywiście miejscami bywa bardzo urokliwa.

„Portugalskie imperium przetrwało sześć stuleci – to najdłużej trwające światowe imperium w historii”

Jeżdżąc po piaszczystych wybrzeżach, pięknych zatokach i kameralnych miasteczka,  szybko stało się dla mnie jasne, że Portugalczycy nie odrobili ważnej lekcji. Unia dostarczyła im swego czasu pieniędzy (m.in. na autostrady) i tyle z tego zostało, co nic. Na każdym kroku jest biednie i szaro. Tak, to niesamowite, że ten kolor przychodzi mi do głowy,  myśląc o kraju słońca i pomarańczy (swoją drogą jest mało miejsc na południu, gdzie w ogóle można je kupić). Nie na darmo mówi się, że Portugalia to biedna siostra Hiszpanii. Biedna i zatroskana. Nie mogąca wziąć się do pracy, zacząć odkurzać zabrudzone witryny, zakasać rękawy i zbudować swoją nową rzeczywistość. Obserwując Portugalczyków miałam wrażenie, że czekają na coś lub na kogoś.

Odpowiedzią na moje przemyślenie na temat natury Portugalczyków okazała się książka Izy Klementowskiej „Samotność Portugalczyka”. Każdy reportaż to inna historia, inny człowiek,  ten sam klimat. Melancholia miesza się ze spokojem i brakiem perspektyw.

„Nauczyliśmy Anglików pić herbatę, a pierwsza królowa angielska, która wypiła ją o piątek po południu, Katarzyna Braganca, była Portugalką”

I co z tego? Można by dziś zapytać. Ale lepiej było się dowiedzieć, kto o tym jeszcze pamięta?

Wydawnictwo Czarne 2014

Wydawnictwo Czarne 2014

Historie ludzi to tylko pretekst do opowiedzenia dramatycznej historii Portugalii, jej utraconego bogactwa, wpływów, potęgi. Historii krwawych rządów Salazara, po których kraj już nie może podnieść się i błyszczeć, a ludzie nie mogą wstać z kolan.

„W XVIII wieku dochód króla Portugalii był trzydziestokrotnie większy od dochodu króla Anglii”

Książka Klementowskiej jest bardzo emocjonalna. To rzadki dar móc opowiadać o kraju, poprzez ludzi i sprzedawać między wierszami rzeczy, które są w ich naturze. Tak po prostu. Specjalnie o nich nie wspominam, żeby wam nie psuć przyjemności z czytania. Polecam wszystkim, którzy lubią reportaże i szukają w nich dodatkowych wartości. „Samotność Portugalczyka” to wszystko ma.

Na koniec coś, co tygrysy lubią najbardziej:

„Najstarsza księgarnia na świecie znajduje się w Portugalii . Jest to Livraria Bertrand w Lizbonie” 

Cytaty pochodzą z książki Izy Klementowskiej.

 

 

Iza Klementowska 

„Samotność Portugalczyka” 

Wydawnictwo Czarne 2014

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *