Samotny syn

„Syn” to nie tylko świetnie skrojony kryminał, ale też opowieść o relacjach, które potrafią nieźle w życiu zamieszać. To chyba najbardziej psychologiczna książka Jo Nesbø. Opowieść o o relacji ojciec – syn, o brzemieniu, które ten młodszy może nosić przez całe życie. 

W wywiadach norweski pisarz Jo Nesbø przyznaje, że nie korzysta z pomocy konsultantów, detektywów, policji, za to czyta dużo książek, również psychologicznych. I to się w „Synie” czuje. Poza klasycznym układem – zbrodnia – śledztwo – rozwiązanie, mamy też wątek relacji syn ojciec i bardziej pogłębione psychologicznie postacie, niż w klasycznym kryminale. Nawet nie spodziewałam się, że to może tak dobrze zagrać, a raczej, że to pogłębienie, nie popsuje kryminału.

Jo Nesbø "Syn" (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014)

Jo Nesbø „Syn” (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014)

Tytułowy „Syn” Sonny Lofthus to wiezień odsiadujący wyrok w najlepiej strzeżonym więzieniu w Oslo. Słuchy chodzą, że siedzi tam w zamian za przyjmowane pewnych korzyści. Legendy więzienne krążą, a my na początku widzimy tylko młodego mężczyznę, z dłuższymi blond włosami, o delikatnych rysach twarzy, na którego ciele widać ukłucia od igły. Poza heroinę w więzieniu Soony’ego zajmuje słuchanie innych więźniów. Niektórym rozmówcom wydaje się nawet, że w pewien sposób ich spowiada. Jedna z takich rozmów wywróci, i tak już poturbowane życie Sonny’ego, do góry nogami. Spotka kogoś, kto postawi sprawy z przeszłości w innym świetle, kto sprawi, że historia jego ojca zostanie napisana na nowo. Zacznie walczyć i przeistaczać się z blond chłopca, w blond bohatera. Stanie sam przeciw wszystkim, zacznie sam wymierzać sprawiedliwość. Będzie walczył o prawdę, o miłość, o sprawiedliwość. Sonny samodzielnie zaczynie wymierzać kary i dogrzebywać się do prawdy. Co ciekawe, to się zadzieje na drugim planie. Na pierwszym to on będzie goniony i poszukiwany. Książka zaskakuje i na pewno nie zawiedzie wiernych fanów Nesbø. Ci, którzy pierwszy raz wezmą do ręki jego książkę, mogą być zaskoczeni, ile wymiarów udało się autorowi stworzyć w ramach jednej opowieści, niektórzy dopatrują się też wątków biblijnych.

Jedyne, do czego mogę się przyczepić to watek miłosny – dla mnie nieporadny i momentami infantylny, ale może właśnie taki miał być w kontraście do zła, który go otacza.

Polecam wszystkich, którym marzy się zakopanie po kocem z dobrą książką. Ta nadaje się świetnie.

„Syn” Jo Nesbø

Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *