Serce umiera ostatnie

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Bardzo chciałabym napisać, że odkryłam kolejną autorkę poważnej i wartościowej kobiecej prozy, ale w przypadku Margaret Atwood muszę z tym jeszcze poczekać.

Główni bohaterowie Stan i Charmaine mieszkają w samochodzie. Ich życie przypomina koszmar. Świat dookoła jest okrutny, panuje bezprawie. Mieli kiedyś dom, pracę i spokój. Teraz nie mają nic, a ich związek zaczyna przechodzić poważny kryzys. Znajdują rozwiązanie. Poddają się pewnemu społecznemu eksperymentowi, który z jednej strony zapewnia im dach nad głową, z drugiej jednak zabiera całą wolność. Zaczynają się też komplikacje damsko – męskie i przerażający świat, który daje ludziom iluzoryczny spokój. Tylko, że to już kiedyś było…

Margaret Atwood za „Ślepego zabójcę” dostała w 2000 roku Nagrodę Bookera. Może to mój błąd, że spotkanie z tą autorką zaczęłam od jej ostaniej powieści. Może powinnam była sięgnąć po jej wcześniejszego książki. „Serce umiera ostatnie” trochę mnie zawiodło, mimo, że tytuł książki niezmiennie wzrusza. Książkę czyta się dobrze i raczej ciężko się przy niej dramatycznie nudzić, ale niestety fabuła jest dla mnie mocno przekombinowana. Zaczyna się ciekawie i intrygująco, z czasem staje się groteskowo, nudnawo, a przede wszystkim mało odkrywczo.

img_3292

 

Pisząc ten tekst, zdałam sobie sprawę, że największy kłopot mam z Charmaine, która jest no cóż… mało skomplikowana i dość infantylna. Jakby nie kleiła, co się dookoła niej dzieje i jakby nigdy nie opuściła świata lalki Barbie. Ona oczywiście przejdzie przemianę i pokaże siłę, ale co już różowego, kwiatowego i mało rozgarniętego przyniesie ze sobą, to już jej…i kompletnie nie moje.

Sięgnę jeszcze po Margaret Atwood z nadzieją, że znajdę w jej książkach, prawdziwą kobietę, z krwi i kości z różem na policzkach, a nie w głowie.

 

img_3825

 

Margaret Atwood „Serce umiera ostatnie”

Wydawnictwo Wielka Litera, 2016

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

  2 Replies to “Serce umiera ostatnie”

  1. Dille
    3 października 2016 at 15:18

    Zdecydowanie zły wybór jak na pierwsze zetknięcie z prozą Atwood. Polecam „Opowieść podręcznej”, zwala z nóg, tym bardziej w obecnej sytuacji politycznej. „Serce…” mojego serca nie skradło :/

    • 7 października 2016 at 16:22

      Mojego też nie 🙁 Dzięki, spróbuję zatem „Opowieść podręczną”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *