Siedziałam pod drzewem zapomnienia

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Tytuł piękny, sami przyznacie, ale jednocześnie mógł zwiastować jakieś sentymentalne pierdoły. Wydawnictwo Czarne udowodniło (nie pierwszy raz), że do swojej oferty, książki wybierają znakomicie i z wyczuciem.

__________________________________________________________________

Jeżeli czytaliście lub oglądaliście „Pożegnanie z Afryką”, to wiecie, jaką moc ma ten kraj. Aleksandra Fuller opisuje losy swojej rodziny, która za pasję, marzenie i przywiązanie do Afryki zapłaciła najwyższą cenę. Zaleta: humor, sarkazm i brak sentymentalnym pierdół.

Ocena Booklove: pretekst żeby zostać w łóżku (Wrrrr)

Aleksandra Fuller "Rozmowy pod drzewem zapomnienia", Czarne 2014

Aleksandra Fuller „Rozmowy pod drzewem zapomnienia”, Czarne 2014

To najlepsza książka o rodzinie, relacjach i historii, jaką ostatnio przeczytałam. Dlaczego?

Matka – Szkotka. Trochę szalona, bardzo wrażliwa, artystyczna dusza. Kochająca przyrodę, dzikość Afryki, pełna pasji. Tata – Anglik. Małomówny, przystojny, opiekuńczy. Znaleźli się i pokochali w Afryce, dzikiej, pięknej, zachłannej. Założyli rodzinę i walczyli o siebie. Tak życie w Afryce trzeba nazwać – ciągłą walką o pracę, dach nad głową, o deszcz i o zbiory. Pokochali ten kraj jak swój własny, miłością prawdziwą, często nieodwzajemnioną. Nie byli bogatymi posiadaczami, nie pławili się w luksusach, ale ich życie było barwne i szalone. Suchy afrykański klimat ich nie oszczędzał, ale też uzależniał. Oboje potrzebowali Afryki jak powietrza. Poświęcili jej wszystko, być może nawet szczęści swoich dzieci.

Córka Aleksandra opisuje rodziców bardzo szczerze. Czasem aż boleśnie prawdziwie. To historia rodziny pokazana bez zbędnego sentymentalizmu, ale z ogromnym ciepłem.

Największą zaletą tej opowieści jest humor. Cudowny, sarkastyczny, pełen anegdot i rodzinnych smaczków.

Polubiłam tę książkę od pierwszych stron. Myślę, że niektóre książki się po prostu lubi, nawet można się z nimi kumplować. Może dlatego, że to tak odległa afrykańska historia, a może dlatego, że to pełna pasji opowieść o swoim miejscu na ziemi. Wbrew wszystkim i wszystkiemu. Zazdroszczę  i tej pasji i tej determinacji. Nie mogę się zdecydować czy Aleksandrze Fuller zazdroszczę barwnych rodzinnych historii czy talentu pisarskiego. Chyba jednak tego drugiego, bo naprawdę ma dziewczyna talent.

Polecam kobietom w każdym wieku 🙂

 

Aleksandra Fuller

„Rozmowy pod drzewem zapomnienia”

Wydawnictwo Czarne 2014

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *