Szekspir na tapecie

To oczywiście nie pierwszy taki pomysł, żeby Szekspira przenieść do teraźniejszości. Jakby dobrze się zastanowić to historie z jego dramatów, pozbawione języka, strojów i scenografii, mogłyby spokojnie wydarzyć się we współczesnej Warszawie, Londynie, Paryżu.

Z okazji przypadającej w 2016 roku 400. rocznicy śmierci Williama Szekspira brytyjski wydawca Hogarth Press zaprosił do współpracy bestsellerowych pisarzy. Powierzył im opowiedzenie na nowo najbardziej znanych dzieł wielkiego dramaturga. Tak powstaje seria współczesnych powieści, które zostaną wydane w kilkunastu językach na całym świecie. „Przepaść czasu” Jeanette Winterson jest pierwszą książką, która wychodzi w ramach tego cyklu (do swoich dzieł przygotowują się również Joe Nesbo, Margaret Atwood, Gilian Flynn). Autorka inspirowała się „Zimową opowieścią”.

Szekspir miał łeb do intryg. Kazał bohaterom knuć, zazdrościć, zabijać z miłości, rozpaczać, nienawidzić. Zawsze było krwawo, gęsto od okrutnych wydarzeń i  aż duszno od ludzkich instynktownych zachowań. W jego dramatach jak w soczewce można zobaczyć zakamarki ludzkiej duszy. Podglądać i zastanawiać się do czego człowiek jest zdolny, jak daleko może się posunąć w swoim zachowaniu.

Trójkąt miłosny, rozbita rodzina, oszalałego z zazdrości bankiera, podrzucone dziecko, męska przyjaźń, miłość i nienawiść. Powieść Winterson, chociaż inspirowana „Zimową opowieścią”, toczy się swoim współczesnym rytmem. To wspaniała opowieść o głębokich emocjach, ludzkiej naturze i jednoczesny pokłon złożony Szekspirowi.

Opowieść zimowa

Ogromny plus za streszczcie przez autorkę „Przepaści czasu” dramatu Szekspira na początku powieści. Nawet, jeżeli je wszystkie znamy (to pozytywny wariant), to nie pamiętamy detali dramatu. A ja się muszę przyznać, że „Zimowej opowieści” nie czytałam. Przypomnienie imion, szczegółów, chronologii wypadków z oryginału daje większość radość czytania samej„Przepaści czasu”. Zaczęłam porównywać, szukać nawiązań, zwracać uwagę na detale. Dzięki Winterston mogłam też zastanowić się nad samym Szekpirem i sięgnąć po oryginał.

Kolejny plus za zabawne odniesienie to Szekspira – subtelne (moje ulubione, to kiedy bohaterka mówi o jakimś tekście, że „Szekspir to to nie jest 😉 i bardziej dosłowne, nawiązaujące do dramatu. Bardzo lubię, kiedy autorzy potrafią nam puścić takie oko w tekście.

Godna polecenia powieść na długie zimowe wieczory 😉 Czekamy na więcej.

 

„Przepaść czasu” Jaanette Winterson

Wydawnictwo Dolnośląskie 2015

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *