• Półka z książkami,  Reportaż

    Błoto słodsze niż miód

    Czytanie tego reportażu było jak wchodzenie z pokoju do pokoju w domu dla psychicznie chorych, zarządzanego przez poważnie chory personel i obłąkanego dyrektora. Kiedy już wydawało mi się, że gorszego pokoju być nie może, wchodziłam do następnego - jeszcze bardziej obskurnego i odrażającego.

  • Półka z książkami

    Powrót, czyli elegia dla ojca

    To jest książka, którą czyta się z bólem serca, do końca mając nadzieję na dobre zakończenie. Tę porywającą i wstrząsającą opowieść czyta się jak kryminał. Świadomość, że ta historia wydarzyła się naprawdę przyprawia o gęsia skórkę, a cały proces poszukiwania informacji wciąga od pierwszych stron książki. Mnie porwała tak bardzo, że po przeczytaniu długo jeszcze doczytywałam na ten temat.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Rzeczy, które zostaną

    Przeczytana do połowy książka, niepiszący długopis, bałagan w torebce, zepsuty zegarek, skarpetki nie do pary… Przedmioty, porozrzucane w różnych miejscach domu. Drobiazgi, świadczące o rozpoczętych czynnościach, natręctwach, niechlujstwach. I jeszcze jakieś niedokończone rozmowy, odkładane na później spotkania, wspomnienia. Nasze życie codzienne. Rzeczy, których nie zdążymy uporządkować, a które staną się problemem do załatwienia. Rzeczy, które po nas zostaną…

  • Booktalks,  Półka z książkami

    Rozmawiamy o „Innej Duszy” Orbitowskiego

    „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego połączyła nasze niezgodne książkowe gusta. Z reguły zachwycamy się podobnymi rzeczami, ale zdarza się, że nasze wrażenia poksiążkowe stają się kością niezgody. Ostatnia nasza książkowa kłótnia dotyczyła Eleny Ferrante i jej „Genialnej przyjaciółki”, którą Marta sobie upodobała, a Patrycja … wręcz odwrotnie 😉 Na szczęście nasza przyjaźń to przetrwała i pojawił się (a raczej wrócił) pomysł na rozmowy „Jedna książka dwa punkty widzenia”. Tym razem na warsztat idzie Orbitowski i jego „Inna dusza” wydana nakładem wydawnictwa Od Deski do Deski jakiś czas temu, ale do Ferrante pewnie jeszcze wrócimy, niech tylko opadnie trochę ten kurz;-)