• Na marginesie,  Półka z książkami

    Babskie czytadła – kolejne podejście, kolejne fiasko

    Nie wiem, która to już była próba i które podejście do zaprzyjaźnienia się z tak zwanymi książkami babskimi. Chciałam tak raz, wakacyjnie poczytać coś innego niż dołujące reportaże, historie wojenne, kryminały, morodbicia lub inne psychologiczne mózgotrzepy. Nie mówię tu o romansach, ale docenianej literaturze kobiecej. No niestety kolejna próba i znowu się poddaje. Tym razem poddałam się na odkryciu roku – Elenie Ferrante i jej Genialnej Przyjaciółce. No niby jest wszystko co trzeba. Ładnie napisana, bohaterowie też nawet sympatyczni, jest Neapol w tle i lata 50te. Ale kurczak no nudno jakoś strasznie… Akcja się ślimaczy, a właściwie nie dzieje się nic spektakularnego. Trochę się więc wynudzilam, ale zawzięłam się i doczytałam…

  • Półka z książkami

    Genialna przyjaciółka

    Jak dobrze, że ją znalazłam. Bezpretensjonalną, kobiecą, fascynującą i bliską. „Genialną przyjaciółkę” połknęłam. Dosłownie. Poczułam jakby znowu oddychała tym samym powietrzem, którym oddychają kobiety na całym świecie. Tak Elena Ferrante stała mi się bliska.