• Półka z książkami

    Królestwo zła

    Przez tę książkę nie mogłam w nocy spać. Nie tylko dlatego, że nie chciałam przestać czytać, ale też dlatego że nie mogłam przestać o niej myśleć. "Królestwo" to, jak do tej pory, najtrudniejsza dla mnie książka Szczepana Twardocha. I jej trudność nie wynikała tym razem z języka, kompozycji czy narracji. Tym razem przygniótł mnie temat.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Książka roku 2018

    Nie miałam swojego typu do ostatniej chwili. Przeczytałam dużo książek dobrych w 2018 i trochę tych mniej udanych, ale nie mogłam wybrać tej jednej. Do momentu przeczytania „Domu z dwiema wieżami” Macieja Zaremby Bielawskiego.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Sendlerowa – coś się nie zgadza w tej legendzie

    Kiedy Anna Bikont zaczyna dokumentację do swojej książki, którą potem zatytułuje „Sendlerowa. W ukryciu”, ma raczej sprecyzowane wyobrażenie na temat tego o czym będzie pisać. Przypadkiem zaczyna grzebać w biografii jednej z bohaterek – Ireny Sendlerowej i ze zdumieniem stwierdza, że niemal w każdej historii o tej sympatycznej staruszce bardzo wiele szczegółów się nie zgadza  …

  • Powieść,  Półka z książkami

    Złota Adela

    Kiedy ponad 70 lat temu świat zwariował, pewien niedoceniony artysta postanowił się na nim odegrać. Nigdy wcześniej, ani nigdy pózniej świat sztuki nie ucierpiał tak bardzo, jak podczas tego pięcioletniego szaleństwa. Kilkadziesiąt tysięcy dzieł sztuki z rozkazu tego artysty-szaleńca zostało zrabowanych, z muzeów państwowych i prywatnych kolekcji. Znaczna część spłonęła lub została zniszczona. Jednak wiele spośród tych, które ocalały wiszą jak gdyby nigdy nic w niemieckich i austriackich muzeach. Do czasu, aż nie upomni się o jeden z nich pewna 80 letnia kobieta…   Opowiedziana z niezwykła wnikliwością historia jednego obrazu Gustawa Klimnta nie jest jednak tylko historią sztuki.”Złota Dama” jest jak obrazy tego malarza: piękna, mozaikowa i wielowarstwowa. To przede wszystkim…

  • Półka z książkami

    W oparach luminalu

    Z czytaniem niektórych książek jest jak z robieniem sobie zastrzyku w brzuch. Stajesz z igłą i niby wiesz, że to ma być dla ciebie pożyteczne, ale czujesz też jakiś instynktowny opór przed tą irracjonalną czynnością i bólem jaki sam sobie zaraz zadasz wbijając ten kawałek metalu w okolice własnego pępka. Kto powiedział, że czytanie książek zawsze musi być przyjemne. Czasem trzeba się dać zmiażdżczyć mentalnie, przekroczyć barierę komfortu i dać się zaprowadzić w najczarniejsze zaułki miejsc, do których normalnie nigdy byśmy nie doszli. Wyobraź więc sobie opowieść. Opowieść, której bardzo nie chcesz wysłuchać do końca, bo wiesz, że nic dobrego się na tym końcu nie wydarzy. Dodaj do tego uczucie niezidentyfikowanego lęku, minimalnie wyczuwalnego…

  • "Dziewczyny z Powstania"
    Na marginesie,  Półka z książkami

    Dziewczyny z Powstania w koszulkach od Kupisza?

    Tak się zastanawiam na fali ostatnich co bardziej oryginalnych pomysłów na obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, co o tych koszulkach od Kupisza i stylizacjach szafiarek myśleć. Musze przyznać – uczucia mam ambiwalentne. Z jednej strony cieszy próba szukania formuły mniej sztywnej i lekko z patosu odbrązowionej, ale z drugiej zastanawiam się czy to wypada w ogóle śmierć Warszawy  z patosu odzierać?  Czy to wypada na koszulkach czy na bunia wrzucać zdjęcia trupów z Powstania? Koszulka z Cobinem jest jeszcze ok, a z powstańcem już nie? Tu trup i tu trup. Przypinkę  Che Guevary na płóciennej torbie można, a znak polski walczącej to już komercja totalna? Nie wiem, zgłupiałam, aż się z…