• Półka z książkami

    Nurzając się zdźiebko w hedonizmie

    Marta trwa przy kobietach upadłych, a mnie trzymają się ciągle klimaty dekadenckie. Tym razem szalona, pijana, niewierna i obrzydliwie bogata Ameryka lat dwudziestych. Czasy chwilowego szaleństwa miedzy wojnami i pandemią grypy hiszpanki. W tym zwariowanym czasie nikt nie żył tak intensywnie i nie był bohaterem tak wielu skandali jak tych dwoje – Zelda i Scott Fitzgeraldowie. Protoplaści dzisiejszych celebrytów, stali bywalcy rubryk towarzyskich, imprez i wydarzeń, na których bywali wszyscy ważni tamtego świata. Sięgam wiec hurtem. Najpierw na fali niedawnej kinowej premiery czytam jeszcze raz „Wielkiego Gatsbiego” i bez powodzenia próbuję rozstrzygnąć kto był lepszy w roli Gatsbiego czy Wielki Leo czy Wielki Redford. I po latach stwierdzam, że nadal…