• Polecamy

    A potem przyszedł maj…

    W majówkę pozwólcie sobie nie robić absolutnie nic! Ewentualnie róbcie tylko to na co macie ochotę. Wąchajcie bzy, spacerujcie boso po trawie, całujcie się ze swoimi partnerami, albo z kim tam chcecie. Pijcie wino i przez moment zapomnijcie o robocie, kredytach, stresach… A jeśli przyjdzie Wam do głowy szalony pomysł, żeby coś fajnego poczytać to zrobiłam Wam listę książkowych nowości, które może Was zainteresują. Tylko nie szalejcie! Nie tylko czytaniem żyje człowiek. A poza tym majówki mamy w tym roku dwie więc można czytać od majówki do majówki;-)

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Głód – reportaż czy doktorat?

    W dobie epidemii otyłości, terroru bezglutenowych, bezlaktozowych i wegańskich diet, napisanie siedmiuset stronicowej książki o głodzie wydaje się być posunięciem lekko perwersyjnym. „Głód” Martina Capparosa został nazwany reportażem totalnym, a ja miałam poczucie jakbym doktoryzowała się z tematu głodu. Głód istnieje naprawdę. Capparos zabiera w dość ekstremalną podróż dookoła świata, stawiając bardzo niewygodne pytania i dostarczając bardzo konkretnych argumentów na temat głodu na świecie. Jedziemy wiec przez Afrykę, Indie i spotykamy setki podobnych do siebie historii. Najczęściej dotyczy ona dzieci, które z powodu niedożywienia trafiają do szpitala i ich rodzin, najczęściej matek, które nie mogą zrobić praktycznie nic, aby uratować własne dziecko przed głodem. Caparros rozmawia z nimi najczęściej właśnie w…