Tag: miłość

Zakochany Iwaszkiewicz

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Czytając listy Iwaszkiewicza do Błeszyńskiego miałam ciągle wypieki na twarzy. Sinusoida emocji, krępująca intymność i szczegółowość w opisach wspólnych przeżyć, także tych seksualnych powodowały bezustanne wzburzenie towarzyszących czytaniu uczuć. Z zaskoczeniem musze przyznać, że Iwaszkiewicz momentami naprawdę mnie zawstydził i niejednokrotnie czerwieniłam się jak pensjonarka. Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Jak Strout pozostawiła niedosyt

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Do kobiecych książek podchodzę zawsze krytycznie. Cienka jest granica między zaróżowioną, wypachnioną powieścią dla kobiet, a porządną literaturą kobiecą. Pierwsze omijam szerokim łukiem i jestem na nie wyczulona, jak diabli. Drugie uwielbiam, ale nie jest łatwo znaleźć książki, które będą opowiadać o kobietach w sposób dojrzały, mądry, emocjonalny, ale nie infantylny. Elisabeth Strout chodziła za mną od lat. Za „Olive Kitteridge” dostała Nagrodę… Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Mleko i miód – wiersze zamiast kwiatów

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Udostępnij:Poezja performatywna to nie jest ten rodzaj wierszy, które jakoś szczególnie lubię. Nie specjalnie też degustuje w poezji feministycznej. Dlaczego więc poszłam do księgarni i kupiłam najnowszy tomik poezji Rupi Kaur? Przez aferę z „czerwoną plamą” i przez czarny marsz, który wyczulił moje zmysły.  Udostępnij: Read more →

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Aside

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Lubię słowo Love.

Jest wdzięczne graficznie i mniej zobowiązujące niż nasza rodzima, patetyczna Miłość. Love możesz rzucić bez zobowiązań w smsie czy jako komentarz do słodkiego obrazka na Instagramie.

Love jednak strasznie się ostatnio skomercjalizowało. Widać to szczególnie dziś, kiedy oczy bolą od kiczu, pluszowych serc i słodkich misiów-pysiów. Walentynki – teoretyczne święto miłości.

Może więc dobrze, że zostaje mam jeszcze dla odróżnienia ta poważna i staroświecka Miłość.

 

 

 

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone