Tag: Nowość

Mikrorecenzja: Ostatnia wizyta

  Kolejna książka z świetnej serii Na F/aktach wydawnictwa Od Deski Do Deski tym razem bierze na warsztat tajemniczą sprawę porwania płockiej lekarki – Stefani Kamińskiej, której ciała nigdy nie odnaleziono. Przygnębiające lata 70te, szarobure ulice i nieciekawe typki z ORMO i pozostałości po nieciekawych powojennych układach. Na tym gruncie rodzi się ta mroczna historia, jedna z największych zagadek kryminalnych… Read more →

Głód – reportaż czy doktorat?

W dobie epidemii otyłości, terroru bezglutenowych, bezlaktozowych i wegańskich diet, napisanie siedmiuset stronicowej książki o głodzie wydaje się być posunięciem lekko perwersyjnym. „Głód” Martina Capparosa został nazwany reportażem totalnym, a ja miałam poczucie jakbym doktoryzowała się z tematu głodu. Głód istnieje naprawdę. Capparos zabiera w dość ekstremalną podróż dookoła świata, stawiając bardzo niewygodne pytania i dostarczając bardzo konkretnych argumentów na temat… Read more →

Wszyscy chcą zmieniać świat, ale nikt nie chce zmienić siebie

Myślałam, że to będzie jedna z tych dziewczyńskich książek. Czytasz, zamykasz, zapominasz. No i jak cudownie się pomyliłam. Zapomnieć? Kurde, ja przez ta książkę nie mogłam spać!   „Nie posiadamy się ze szczęścia” Karen Joy Fowler jest zainspirowana pewnym eksperymentem naukowym, w ktorym wzięło udział kilka amerykańskich rodzin. Ta inspiracja nie tylko pozwala zbudować autorce niezwykle ciekawą fabułę książki, ale… Read more →

W oparach luminalu

Z czytaniem niektórych książek jest jak z robieniem sobie zastrzyku w brzuch. Stajesz z igłą i niby wiesz, że to ma być dla ciebie pożyteczne, ale czujesz też jakiś instynktowny opór przed tą irracjonalną czynnością i bólem jaki sam sobie zaraz zadasz wbijając ten kawałek metalu w okolice własnego pępka. Kto powiedział, że czytanie książek zawsze musi być przyjemne. Czasem trzeba się… Read more →

Grzebanie w szafie ze starociami

Nigdy nie byłam fanką Iwaszkiewicza. Do tej pory jakoś nie było między nami chemii. Nie ta poetyka, nie ten styl, nie te dramaty. Przełamałam się całkiem niedawno, bo po obejrzeniu Tataraku Wajdy. Znałam tą historie, czytałam przecież kiedyś jako lekturę obowiązkową, jednak dopiero wtedy, w tej interpretacji i z tymi monologami Krystyny Jandy, zadziało i totalnie mnie wgniotło. Po ‚Rzeczy’… Read more →