• Półka z książkami,  Reportaż

    Miasta w roli glównej

    Przyszłość niezaprzeczalnie należy do miast. To właśnie miasta są dziś naturalną przestrzenią człowieka (żyje w nich 70 proc. ludzkości). To tutaj mieszkamy, to tutaj pracujemy, uczestniczymy w życiu towarzyskim i publicznym. A same miasta stają się tematem kolejnych książek. Niedawno do tego nurtu dołączyła Paulina Wilk z książką „Pojutrze. O miastach przyszłości”. 

  • Polecamy

    Co czytamy w październiku

    Październik. Nowe książki spadają jak liście z drzew. Mnóstwo nowości i jak zwykle kłopot z wybraniem tych, które warto przeczytać. Zobaczcie, co znalazło się na naszym celowniku w tym miesiącu.

  • Polecamy

    Co czytamy w sierpniu?

    Wakacje to świetny czas, żeby nadrobić zaległości czytelnicze. Jak jednak pogodzić czytanie z aktywnym wypoczynkiem, zwiedzaniem i niezmordowanym grillowaniem? Jest ciężko, ale nie ustajemy w naszym postanowieniu, żeby czytać ile się da i gdzie się da. Zobaczcie, co u nas na sierpniowej półce booklove.

  • Na marginesie,  Półka z książkami

    Urocze miejsce z książkami na Mokotowie

    Urocza mała kawiarnia z książkami i domowym wystrojem, urządzona w dawnej Centrali Rybnej na warszawskim Mokotowie, to najnowsze centrum literackiego świata stolicy. Nietypowe formy spotkań z pisarzami, klub kolacyjny i ulubione potrawy znanych pisarzy czy niedzielna prasówka z gwiazdami dziennikarstwa to tylko niektóre pomysły jakie mają być realizowane w Big Book Cafe.

  • Półka z książkami

    Rachunek sumienia dzieci PRLu

    „My na zawsze pozostaniemy starzy i nowi zarazem. Analogowo-cyfrowi, mniej swobodni w globalnych i wirtualnych realiach, niż ci którzy chłonęli je od początku życia. Możliwe więc, że jesteśmy tylko przecinkiem oddzielającym dwie, szczęśliwiej urodzone i lepiej wyposażone generacje” Od zawsze mam skłonności do sentymentalizmu. W poszukiwaniu więc wspomnień z czasów, kiedy moje życie wydawało się łatwiejsze, zanurkowałam po „Znaki szczególne” Pauliny Wilk, która opisała moje wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości. Tak po prawdzie moje to trochę metafora, ale chyba właśnie taki był zamysł książki, która reklamuje się jako „pierwsza autobiografią dzieci polskiej transformacji”.   Najlepsza według mnie część to ta, która toczy się na PRLowskim podwórku, które pomimo sytuacji politycznej, kolejek za…