• Powieść,  Półka z książkami

    Tymczasem zrobiłam się stara

    Roma poznaje na przystanku młodego chłopaka. Jak to w życiu bywa, ona liczyła na coś więcej, on chciał tylko skonsultować z nią swoje wiersze. To doświadczenie, dość boleśnie uświadamia jej, że erotyczną sferę swojego życia ma już za sobą i skłania do swoistego bilansu życiowego. Może to dobry czas na to, skoro ma już 70 lat.

  • Powieść,  Półka z książkami

    Czy Miłoszewski przekombinował?

    Zachwycił mnie pomysł i alternatywna wersja historii Polski. Bardzo spodobała mi się Warszawa bez paskudnych budynków z PRL-u, ale też niestety bez PKiN. Niezła okazała się koncepcja z podróżą w czasie. Muszę jednak z bólem przyznać, że coś w nowej powieści Zygmunta Miłoszewskiego poszło nie tak.

  • Półka z książkami

    O starości i innych demonach

    Był czas, że niemal kompulsywnie zaczytywałam się jego magicznymi powieściami. Ewidentnie jednak przedawkowałam, bo ostatnio jakoś tak zaniechałam i z umiarkowaną ochotą sięgałam do Marqueza. A teraz wpadła mi w ręce „Rzecz o mych smutnych dziwkach” i pomyślałam, że to będzie takie moje eleganckie i adekwatne pożegnanie z mistrzem. Co prawda elegancko tak do końca nie było, bo rzecz dzieje się głownie w burdelu, ale faktycznie nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to jest pożegnanie, taki trochę testament Marqueza i skondensowana paczka najważniejszych przemyśleń. „Rzecz …” jest przede wszystkim książką o starości, o braku zgody na starość i o przesuwaniu jej granicy. „Gdy ukończyłem czterdzieści dwa lata, udałem się do lekarza, skarżąc się na utrudniający mi…