Tag: Wydawnictwo Czarne

Co czytamy w kwietniu

Wiosna już! Zrzucamy zimowe ubrania, ocieplane obuwie zamieniamy na trampki i przy każdej możliwej okazji wystawiamy nieśmiało łeb do słońca. W książkach wiosennych też szukamy lekkości, może odrobinę miłości i czegoś co nas porwie tej wiosny 😉 Udostępnij:FacebookGoogle+TwitteremailPrint Read more →

Podróże do Afryki z Alexandrą Fuller

Wyobraź sobie podróż. To będzie podróż egzotyczna i podróż w czasie zarazem. Lata 70te ubiegłego wieku. Jedziesz w głąb Afryki, do nieistniejącej już Rodezji, do domu pewnych ekscentrycznych angielskich osadników. Gości cię tam dość osobliwa rodzinka. Ona – urocza, wybuchowa i nieobliczalna Szkotka, zakochana w czarnym lądzie. On – typowy Anglik, małomówny, twardy facet wybaczający jej wszystkie ekstrawagancje. One –… Read more →

Najszczęśliwsze kobiety w PRL-u?

Wykonywały najbardziej abstrakcyjny zawód w czasach głębokiego PRL-u, który gwarantował dostęp do produktów niedostępnych, smaków nieznanych, zapachów, które mogły się jedynie śnić po nocach. Były stewardesami i mogły latać w zasadzie po całym świecie. Abstrakcja, przynajmniej dla większość społeczeństwa, które w tym czasie stało w kolejce do sklepu.  Udostępnij:FacebookGoogle+TwitteremailPrint Read more →

Co czytamy w czerwcu?

W czerwcu wygrzewając się w letnim słońcu i chłodząc zmrożoną lemoniadą planujemy poczytać trochę kryminałów, trochę reportaży, a także sprawdzić, o co chodzi z tym „Małym życiem” – bierzemy więc na warsztat obie tę dziwną książkę i mamy nadzieję, że może nawet trochę się o nią pokłócimy 😉 Udostępnij:FacebookGoogle+TwitteremailPrint Read more →

Zośka!

Obcowanie z tą kobietą to było doznanie lekko absurdalne. Takiej osobowości i takiej wariatki to już dawno nie poznałam. To nieprawdopodobne, żeby mieć takie życie, taki charakter i taki język! Czytasz i się ciagle czemuś dziwisz. Jak już wydaje ci sie, że nic bardziej absurdalnego stać sie nie może, przewracasz stronę i znowu coś dziwnego się wydarza. Za sprawą Agnieszki… Read more →

R-E-S-P-E-C-T

„Respect” Arethy Franklin to była moja ulubiona piosenka w liceum i na studiach. Każdy miał swój przebój, swój manifest, swoją nutę. Ja słuchałam „Respect” i wiem, że zawsze będą kochać tę piosenkę. Udostępnij:FacebookGoogle+TwitteremailPrint Read more →