• Powieść,  Półka z książkami

    Ballada o pewnej panience

    To już zaczyna być jakaś świecka tradycja, że końcem roku zabieram się za książki Szczepana Twardocha 😉 Chyba czytaniu sprzyja jesienna melancholia i coraz dłuższe, bardziej mgliste wieczory. Co prawda planowałam nadrobić i przeczytać Dracha, ale cóż zrobić, że akurat wyszedł zbiór opowiadań i nieco pomieszał moje plany. 

  • Polecamy

    Co czytamy w październiku

    Październik. Nowe książki spadają jak liście z drzew. Mnóstwo nowości i jak zwykle kłopot z wybraniem tych, które warto przeczytać. Zobaczcie, co znalazło się na naszym celowniku w tym miesiącu.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Wanda

    Z biografią Wandy Rutkiewicz w ogóle się nie spieszyłam. Właściwie nawet nie miałam jej w planach. Zastanawiałam się, czy interesuje mnie książka o babce, która pomyka po górach i żyje od wyjazdu do wyjazdu w jakimś alternatywnym świecie balansując między 8 000 a 120 m n.p.m. ? Czy to nie będzie zbyt dla mnie odległe i tym samym mało interesujące? A potem moja psiapsióła, z którą łączymy się we wzlotach i upadkach macierzyństwa, powiedziała, że jest świetny audiobook o Rutkiewicz, i że Danuta Stenka czyta. No to jak Stenka, to ja mogę tego sobie posłuchać pomyślałam … 

  • Polecamy

    Nowości 2017, które chcemy przeczytać

    Zapowiada się na to, że stos książek do przeczytania bedzie się powiększał. Poza licznymi książkowymi zaległościami, które trzeba bedzie nadrobić z ubiegłego roku, pojawią się niebawem kolejne nowości koło których nie sposób przejść obojętnie.

  • Powieść,  Półka z książkami

    Król ma coś z Pitbulla

    Czytanie „Króla” Szczepana Twardocha w czasach, kiedy większość z nas zastanawia się nad tym co się do cholery dzieje z tym światem i dlaczego dążymy do samozniszczenia, działa jak walnięcie w pysk. Osadzona w polskim piekiełku lat 30tych XX wieku najnowsza powieść jest niepokojąco aktualna. 

  • Polecamy,  Powieść

    Co czytamy we wrześniu?

    Jesień przyszła nagle. Niby się jej spodziewałyśmy, ale te chłodne dni są zawsze szokiem dla organizmu. Zaszywamy się więc wieczorami w domu, z kubkie gorącej herbaty i książką, żeby jakoś to przesilenie przetrwać z godnością.