Tymczasem zrobiłam się stara

Roma poznaje na przystanku młodego chłopaka. Jak to w życiu bywa, ona liczyła na coś więcej, on chciał tylko skonsultować z nią swoje wiersze. To doświadczenie, dość boleśnie uświadamia jej, że erotyczną sferę swojego życia ma już za sobą i skłania do swoistego bilansu życiowego. Może to dobry czas na to, skoro ma już 70 lat.

Spakowałam się już na drogę do grobu, może się rozpakuję, chociaż na trochę.

Szybka wymiana ognia” Zyty Rudzkiej to książka dość specyficzna. Fabułę można zamknąć w kilku zdaniach. Ot opowieść o dojrzałej kobiecie, poetce, która dokonuje rozrachunku ze swoim życiem i wspomina lepsze i gorsze w nim momenty, szczególnie na linii damsko-męskiej. Strona po stronie poznajemy jej życie i główną bohaterkę w różnych rolach. Występuję bowiem jako córka, żona, matka, pisarka, kochanka. W ocenie Romy, w żadnej z tych ról nie wypadła dobrze. Wspomina dawne związki, a także genialną córką, która pewnego dnia opuściła ją i jej męża.

 

Spakowałam się już na drogę do grobu. Cała książka to monologi wewnętrzne głównej bohaterki, która myśli o wszystkim (jak to baba). Poza retrospekcją mnóstwo tam przemyśleń na temat kobiecości, przemijania, emocji i starości. Szczególnie tej starości nie popuszcza bohaterka, która jest nią nie tylko zaskoczona, ale przede wszystkim zdegustowana. Fizjologia, nieatrakcyjne ciało, nie tak sprawny już umysł – to temat, który tutaj został dość mocno zgłębiony i opisany w sposób dosadny, bez eufemizmów i okrągłych słów.

 

Mogę się myć, perfumować, a i tak czuć mnie będzie tą, co już prawie zamieniła nylony na przeciwzakrzepowe rajstopy, majteczki na luźne figi, podpaski na senior pieluchy, obcasy na półbuty, zęby na perełki wciśnięte między odleżynę a dziąsło.

Najważniejszy w tej książce jest język. Zabawa słowami, dosadne puenty, ironia i humor to jest motor napędowy tej książki. Gdyby nie to, chyba nie dałoby się czytać takiej samojebki. Widać, że w słowa autorka lubi i umie się bawić. Nie brakuje tutaj także zabawy konstrukcją i formą, co sprawia, że książkę niestety nie najłatwiej się czyta, ale też daje możliwość wielu interpretacji i pola do własnych przemyśleń między kolejnymi rozdziałami.

Kiedy jest smutno, to niech będzie chociaż wesoło. Nie ma zbyt wielu zabawnych historii i jakiegoś pocieszenia. Jeśli uważacie, że kobietom jest ciężko, to Rudzka nie wyprowadzi Was z błędu. Świat, biologia, społeczeństwo nie sprzyja starym kobietom, a szczególnie tym inteligentnym, szukającym w życiu nieco więcej niż tylko telewizyjne seriale i kółko różańcowe. Zostaje tylko poczucie humoru, bo jak powtarza bohaterka Kiedy jest smutno, to niech będzie chociaż wesoło. 

Wierzę w palec Boży, który mi w czymś gmyra, coś pokazuje, rozgrzebuje, szturcha i puka mi w łeb.

 

 

Zyta Rudzka, Krótka wymiana ognia

Wydawnictwo W.A.B., 2018, 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *