Walka z dzieciństwem – „Moja walka. Powieść 3”

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Trzeci tom „Mojej walki” to w zasadzie tylko dzieciństwo. Karl Ove Knausgård nie daje nam od siebie odpocząć. Pamięta wszystko – z najmniejszymi detalami. Jego dzieciństwo pełne jest normalnych dziecinnych lęków i nienormalnego strachu przed ojcem.

Nie wiem, jak to jest możliwe, że on to wszystko pamięta. Nie wiem też, jak to możliwe, że umie to tak opisać. Zwykle życie, które od śniadania do kolacji nie skrywa nic szczególnego poza prozą codziennych obowiązków. Tylko czasem, jak natrętna mucha zabrzęczy coś, co pozwala nam dostrzec jakiś zgrzyt. Ojciec za mocno chwyci za ucho, zbyt gwałtownie krzyknie, nie zrozumie bałaganu, jaki panuje w domu, będzie dość stanowczo egzekwował porządek, krzykiem wymuszał dyscyplinę. Poza tym nic. Żadnych większych dramatów. Milcząca, spokojna mama, problemy w szkole, pierwsze miłości i pierwsze zawody, dramat kształtowania siebie i wykluwanie się pierwszych przekonań. Przez kolejne kilkaset stron uczestniczymy w dość zwykłym życiu – czasem chropowatym, kanciastym, ale jednak dość pospolitym.

Karl Ove Knausgard "Maja walka. Powieść 3" (Wydawnictwo Literackie, 2016)

Karl Ove Knausgard „Maja walka. Powieść 3” (Wydawnictwo Literackie, 2016)

I jak to możliwe, że to kolejna część „Mojej walki”, którą czytam i mam z tego ogromną radość? Wejście do świata Knausgårda jest zawsze przeżyciem, które albo ktoś od razu pokocha albo momentalnie znienawidzi. Nie ma miejsca na letnie emocje. Można w tej trzeciej części znaleźć siebie sprzed lat albo wręcz przeciwnie pomyśleć, ja tak nie miałam. I to zawsze jest na plus, bo czy jest to podobne doświadczenie, uczucie, lęk, czy kompletnie odwrotne, to zawsze prowadzi do jednego – refleksji.

I t chyba jest wartość, którą poza świetnie napisanymi wspomnieniami, biorę w całości. Mimo, że trzecia część jest akurat dla mnie najsłabsza (poprzednie dwie walnęły jak piorun z jasnego nieba), to i tak nie ma zmarnowanych minut z „Moją walką” – bo faktycznie każdy swoją walkę i tak musi odbębnić, a w takim towarzystwie – no coż- lepiej być nie mogło.

 

Karl Ove Knausgard "Maja walka. Powieść 3" (Wydawnictwo Literackie, 2016)

Karl Ove Knausgard „Maja walka. Powieść 3” (Wydawnictwo Literackie, 2016)

 

Karl Ove Knausgård „Maja walka. Powieść 3”

(Wydawnictwo Literackie, 2016)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *